Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Top wszech czasów — edycja pierwsza
2008
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #1
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: aakttairplaystopsongs.png]

Słowem wstępu: Nie chcę wyjść na hipokrytę, bo wiem, że zapierałem się rękami i nogami, że topu wszech czasów nie zrobię, bo definitywnie nie potrafię zestawiać muzyki z różnych epok i że to w ogóle totalnie poroniony pomysł nasycony do głębi subiektywizmem i jakąś taką niepojęcie chorą relatywnością. Mimo wszystko jednak doszedłem do wniosku, że jeśli nie spróbuję, ale tak naprawdę, to nie dowiem się mimo wszystko co w trawie piszczy i czy to jest rzeczywiście takie straszne. Bo wcześniej choć chęci i starania były, na tym się głównie kończyło. Bałem się poza tym, że top ten zdominują utwory z ostatnich dwóch dekad i tak się stało, bo w sumie aż 23 kawałki, które zostały w nim zawarte pochodzą z lat 2000-2007, a kolejne 9 z lat 1990-1999. Mimo wszystko doszedłem do wniosku, że byłoby ogromnym niedopatrzeniem, gdyby okazało się, że jest inaczej, bo to są w końcu lata, w których żyję i kształtuje się moja muzyczna świadomość, toteż te właśnie utwory są mi najbliższe w oczywisty sposób i z równie oczywistych powodów. Najwcześniej datowana kompozycja (w wersji, która znajduje się na liście) pochodzi z roku 1939.
    Ilość kompozycji z poszczególnych dekad:
    30s - 1
    40s - 3
    50s - 3
    60s - 3
    70s - 6
    80s - 1
    90s - 9
    00s - 24
Top nie będzie taki do końca prawowity, będzie bowiem wstępem i zapowiedzią czegoś większego, na co odważę się może na jesień, a może dopiero za rok... Zobaczymy. Top jest mocno okrojony, bo zawiera jedynie 50 pozycji (próbowałem ograniczyć go do 40, ale niestety nie udało mi się). Ten prawdziwy na pewno zawierał się będzie w przynajmniej 100-200 kompozycjach i będzie zdecydowanie bardziej przemyślany (choć podejrzewam, że oparty na tym prezentowanym poniżej).

Top nie pojawi się tak od razu. Mimo, że wybrałem już utwory, które się w nim znajdą, kolejność muszę poddać jeszcze szczegółowej analizie i podejrzewam, że kilku, jeśli nie kilkunastu poprawkom. Utwory od miejsca 50 będą pojawiały się kolejno w ilości 1-2 codziennie w tym temacie, aż do miejsca #1. Wszystko po to, aby każdy z nich przedstawić jak najbardziej szczegółowo i dokładnie, uzasadniając przy tym dlaczego ten, a nie inny utwór i pomagając sobie linkami na youtube, divshare czy mojego chomika (którego zamierzam uzupełniać na bieżąco o cały top). Początek imprezy jeszcze dzisiaj. Mam nadzieję, że praca, którą wkładam/włożę w jego przygotowanie, nie pójdzie na marne i moje propozycje chociaż trochę przykują Waszą uwagę. Przy tworzeniu tego zestawienia kierowałem się głównie emocjami i każdy z kawałków, które się w nim znalazły ma jakieś znaczenie, choć podejrzewam, że każdy trochę, jeśli nie zupełnie, inne Icon_wink

aakttairplay's top 50 songs of all time

#50. Maxwell, Luxury:Cococure (1998)
#49. Janelle Monáe, Violet Stars Happy Hunting! (2007)
#48. Lenny Kravitz, Mr. Cab Driver (1989)
#47. Mos Def, Blue Black Jack (2004)
#46. Lionel Hampton, Hey! Ba-Ba-Re-Bop (1945)
#45. Carrie Underwood, Some Hearts (2005)
#44. Aaliyah, Try Again (2000)
#43. The Verve, Bittersweet Symphony (1997)
#42. Outkast featuring Kelis, Dracula's Wedding (2003)
#41. The Fugees, Ready or Not (1996)

#40. Rascal Flatts, Mayberry (2002)
#39. The White Stripes, It's True That We Love One Another (2003)
#38. Lenny Kravitz, Belive in Me (2001)
#37. D'Angelo, Spanish Joint (2000)
#36. The Beatles, Back in the U.S.S.R. (1968)
#35. Stevie Wonder, Joy Inside My Tears (1976)
#34. Puff Daddy & Faith Evans featuring 112, I'll Be Missing You (1997)
#33. The Beach Boys, God Only Knows (1966)
#32. Ella Fitzgerald, Nice Work If You Can Get It (1959)
#31. Whoopi Goldberg, Lauryn Hill, Ryan Toby, Tanya Blount & The Cast, Ain't No Mountain High Enough (1993)

#30. Rahsaan Patterson, Stars (2007)
#29. Dixie Chicks, I Hope (2005)
#28. Norah Jones, Feelin' The Same Way (2002)
#27. Faith Hill, There You'll Be (2001)
#26. Incubus, Pistola (2004)
#25. The Ink Spots, I Cover the Waterfront (1946)
#24. Sheryl Crow, Let's Get Free (2003)
#23. Louis Jordan, Don't Let the Sun Catch You Crying (1946)
#22. Loretta Lynn, Coal Miner's Daughter (1970)
#21. Toni Braxton, Do You Remember When (2002)

#20. The Fugees, Killing Me Softly With His Song (1996)
#19. The Andrews Sisters, Beer Barrel Polka (Roll out the Barrel) (1939)
#18. Lauryn Hill, Everything Is Everything (1998)
#17. The RH Factor featuring D'Angelo, Bullshit (2006)
#16. Aretha Franklin, Don't Play That Song (1970)
#15. Lauryn Hill, Lost Ones (1998)
#14. Marvin Gaye, Mercy Mercy Me (The Ecology) (1971)
#13. Dolly Parton, Coat of Many Colors (1971)
#12. Alicia Keys, You Don't Know My Name (2003)
#11. Whitney Houston, Your Love Is My Love (1998)

#10. Lauryn Hill, Oh Jerusalem (2002)
#09. Erykah Badu, Green Eyes (2000)
#08. Duke Ellington & Ella Fitzgerald, Take the "A" Train (1961)
#07. Sheryl Crow, Perfect Lie (2005)
#06. Lauryn Hill, I Get Out (2002)
#05. Simon & Garfunkel, Bridge Over Troubled Water (1970)
#04. The Beach Boys, I Just Wasn't Made for These Times (1966)
#03. D'Angelo, Africa (2000)
#02. Sheryl Crow, Always on Your Side (2005)
#01. Lauryn Hill, The Miseducation of Lauryn Hill (1998)

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.08.2013 07:56 PM przez AKT!.)
23.06.2008 02:21 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
m@rek Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 598
Dołączył: Apr 2008
Reputacja: 0
Facebook Last.fm
Post: #2
 
No to czekamy. Icon_smile2
23.06.2008 07:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
abd3mz Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,405
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 0
Post: #3
 
aaktt napisał(a):totalnie poroniony pomysł nasycony do głębi subiektywizmem i jakąś taką niepojęcie chorą relatywnością.
Tym to mnie nieziemsko rozśmieszyłeś. Icon_lol [Po prostu to są takie założenia, które powodują że ten top będzie TWÓJ. I nie widzę nic złego w subiektywizmie, a w relatywizmie bardzo niewiele. Icon_wink2 ]
aaktt napisał(a):Mimo wszystko doszedłem do wniosku, że byłoby ogromnym niedopatrzeniem, gdyby okazało się, że jest inaczej, bo to są w końcu lata, w których żyję i kształtuje się moja muzyczna świadomość, toteż te właśnie utwory są mi najbliższe w oczywisty sposób i z równie oczywistych powodów.
Jasne.

A tak w ogóle to podziwiam, że już się za to wziąłeś. Icon_smile2 Ja może za rok. Najwcześniej...
23.06.2008 10:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
ku3a Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 15,125
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 5
Post: #4
 
abd3mz napisał(a):Tym to mnie nieziemsko rozśmieszyłeś
mnie to tez rozbawilo Icon_smile2
przeciez nie uklada sie obiektywnego topu najlepszych kawalkow swiata, bo czegos takiego nikt nie stworzy, nawet jakby sie zebralo 100 najwiekszych muzycznych mózgow.
23.06.2008 04:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #5
 
Oj ja wiem, ale to tak bardzo boli Icon_frown
Nawet zestawienie 500 najlepszych albumów wszech czasów wg Roliing Stone'a jest w moim odczuciu momentami trochę o kant d... roztrzaskać Icon_neutral3

Zresztą Ci ich "eksperci" i ich "cudowne" recenzje bardzo rzadko do mnie przemawiają i mogę się z nimi zgodzić Icon_razz

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
23.06.2008 04:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #6
 
#50. Maxwell, Luxury:Cococure
Album: Embrya | Gatunek: Neo Soul | Rok wydania: 1998 | 5:32

[Obrazek: 50maxwell.png]
Embrya to moim zdaniem jeden z najważniejszych neo-soulowych albumów, jakie do tej pory powstały i zarazem także mój ulubiony krążek Maxa. Brzmienie całego albumu jest bardzo organiczne i wyraźnie czuć pewien koncept oplatający i przewijający się kolejno przez wszystkie utwory. O ile w przypadku niektórych artystów miałem bardzo duży problem z wyborem kilku najlepszych, najwięcej znaczących dla mnie utworów, o tyle jeśli chodzi o Maxwella, gdyby ktoś spytał mnie o jego najlepszy w mojej opinii utwór, na wejściu bez zastanowienia powiedziałbym, że Luxury:Cococure. Nie wnikam dlaczego akurat ten, po prostu uwielbiam!

[zachomikuj] | [divshare] | [tekst] | [youtube] | [myspace]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
23.06.2008 06:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #7
 
Porządnie się za to bierzesz, tak jak ja zamierzam zrobić. Tu pliczek do zgrania, tu youtube. Podoba mi się to Icon_smile Nie musisz obawiać się tego, że z lat 00-07 pochodzi prawie połowa całej listy bo i tak myślę, że wszystkich przebijasz z tymi latami 30 i 40 :O Naprawdę nie spodziewałem się, że może cię coś łączyć z muzyką z lat 30 i 40. Po twojej liście spodziewać się mogłem przewagi 21 wieku co zrozumiałe, ale i lat 80. A tu tylko 1 piosenka z tego okresu...i tylko 9 z mojej ulubionej dekady Icon_sad
Ok na początku Pan Maxwell.

#50. Maxwell, Luxury:Cococure (1998) - 2'5/5

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
23.06.2008 07:52 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #8
 
#49. Janelle Monáe, Violet Stars Happy Hunting!
Album: Metropolis: Suite I of IV: The Chase | Gatunek: Futuristic Rock n' Roll | Rok wydania: 2007 | 3:12

[Obrazek: 49janellemonae.png]
Jak z Maxwellem sytuacja była w miarę jasna i klarowna, tak jeśli chodzi Janelle, moje muzyczne odkrycie Anno Domini 2006, to prawie każdy jej utwór wydaje mi się tak genialny, że mógłby się tu znaleźć. Ostatecznie powołałem się na przeczucie i jakąś taką muzyczną więź, która łączy mnie z tym numerem. Ale od początku: kim jest ta panna i co takiego proponuje? Otóż Janelle jest świetnie rokującą piosenkarką z bardzo intratnym kontraktem w kieszeni i bez żadnego wydanego albumu dla szerokiej publiczności - jednym słowem: underground. Zadebiutowała już w 2005 jazzującym utworem Peachtree Blues, ale znana stała się (także mi) dopiero kiedy w 2006 można było usłyszeć ją na hip-hopowej składance Got Purp Vol. 2, gdzie pojawiły się jej dwa kawałki. Później w sierpniu zeszłego roku niezależna wytwórnia Wondarts Society swoim nakładem wydała na iTunes i w niezależnym sklepie internetowym na stronie Janelle, jej debiutancką zawierającą 5 utworów ep-kę. Czegoś takiego nigdy w życiu nie słyszałem i czekam na więcej, bo to dopiero pierwsza część 4-płytowego cyklu. W międzyczasie zainteresował się nią Diddy, który był tak zachwycony, że od ręki podpisal z nią kontrakt i zapowiedział, że nie będzie to projekt nastowiony czysto zysk i nie będzie ingerował w dobór materiału, bo taki talent potrzebuje zostać usłyszany. Ale do rzeczy - zeszłoroczne Metropolis: Suite I of IV: The Chase to jak sama określiła to Jane, Futuristic Rock n' Roll. To coś pomiędzy współczesnym R&B, syntezatorowym brzmieniem z lat 80, i rock&rollowej przebojowej nucie z lat 60, z iście futurystycznymi muzycznymi smaczkami. To prawdziwa uczta dla ucha. Sam projekt to tzw. koncept album, opowiadający historię, w której Janelle wciela się w rolę androida Cyndi Mayweather, który mimo zakazów zakochuje się w człowieku i przez to staje się celem rządzących światem Metropolis Wolf Masterów. Violet Stars Happy Hunting! przedstawia scenę pościgu. Sceneria wyjęta żywcem z filmu sci-fi? Nie inaczej! Cała koncepcja oparta jest luźno na filmie fantastycznym Fritza Langa z 1926 roku o tym samym tytule. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

[zachomikuj] | [divshare] | [tekst] | [youtube] | [myspace]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
23.06.2008 09:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #9
 
#49. Janelle Monáe, Violet Stars Happy Hunting! - 3/5

Przyznam, że nie liczyłem, że aż w takim stopniu mi się spodoba by dać pewną pozytywną ocenę. Musiałbym tego więcej posłuchać i może by z tego coś więcej dało się wyciągnąć niż 3...

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
23.06.2008 10:17 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #10
 
Mnie za pierwszym razem VSHH nie ruszyło prawie w ogóle, byłem wręcz zaskoczony i zbulwersowany, ale z czasem ten kawałek zaczął mnie nakręcać naprawdę bardzo bardzo pozytywnie Icon_smile2 Ogólnie przydałoby się przesłuchać za jednym razem całe The Chase, te 5 niedługich piosenek, które zresztą łączą się razem i tematycznie i za pomocą muzycznych przejść Icon_wink2

Naprawdę polecam panią Monae!
Zapewniam, że to nie kolejna Britney, Rihanna czy inne dziewczę bez talentu i ze sztabem ludzi tworzącym dla nich muzykę Icon_wink2

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
24.06.2008 12:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 15,676
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 3
Post: #11
 
aaktt napisał(a):Zapewniam, że to nie kolejna Britney, Rihanna czy inne dziewczę bez talentu
To mimo wszystko obraza dla Rihanny i starszych dokonań Britney...

Pan Kiełbasa Plebs.
25.06.2008 01:09 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #12
 
#48. Lenny Kravitz, Mr. Cab Driver
Album: Let Love Rule | Gatunek: Funk Rock | Rok wydania: 1989 | 3:50

[Obrazek: 48lennykravitz.png]
A oto i ten jedyny rodzynek, który w jakiś sposób dotyka lat 80, a w zasadzie ich totalnego schyłku, bo Let Love Rule ukazało się we wrześniu roku 1989 i muzycznie głęboko dotykało lat 90! Tym razem nie będę się rozpisywał o samym wykonawcy, bo osoba Lenny'ego jest wszystkim zapewne doskonale znana. Kravitz jest jednym z tych wykonawców, którzy mają dziesiątki utworów, które do mnie w jakiś sposób przemawiają i podobają mi się. Wybór był o tyle trudny, że jednocześnie żaden z tych ulubionych utworów wyraźnie się nie wybija ponad inne. Zastanawiałem się nad wyborem m.in. Black Velveteen, Believe, Are You Gonna Go My Way, A Million Miles Away czy If I Could Fall In Love. Gdyby top miał chociażby 100 czy 200 pozycji, to pewnie udałoby mi się przedstawić to bardziej skrupulatnie i panoramicznie. Tymczasem ostatecznie wybór padł na Mr. Cab Driver, bo mam do niego ogromny sentyment. Głównie dlatego, że to jeden z pierwszym utworów Lenny'ego jakie poznałem i jeden z tych, który zawsze mi się podobał. Ponadto w niebanalny i można powiedzieć z przymrużeniem oka, porusza niewątpliwie istotny temat dyskryminacji na tle rasowym. Sprawdźcie sami!

[zachomikuj] | [divshare] | [tekst] | [youtube] | [myspace]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.06.2008 01:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #13
 
prz_rulez napisał(a):
aaktt napisał(a):Zapewniam, że to nie kolejna Britney, Rihanna czy inne dziewczę bez talentu
To mimo wszystko obraza dla Rihanny i starszych dokonań Britney...
Powiem otwarcie, że nie uważam skrzeczenia Rihanny za jakikolwiek talent muzyczno-wokalny, a starsze dokonania Britney są nieporównywalnie gorsze od tych ostatnich i w sumie poza kilkoma niezłymi kawałkami, to ona także nie ma się za bardzo czym poszczycić, mimo, że akurat do niej nic nie mam Icon_frown

To po prostu nie do końca naturalne, jeśli za kimś stoi ogromny sztab producentów i muzyków, który później oddaje gotowe kawałki do wyśpiewania Icon_frown

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.06.2008 01:43 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #14
 
#47. Mos Def, Blue Black Jack
Album: New Danger | Gatunek: Alternative Hip-Hop, Blues | Rok wydania: 2004 | 5:49

[Obrazek: 47mosdef.png]
O samym Mos Def'ie powiem tylko tyle, że jest jednym z najznamienitszych przedstawicieli amerykańskiego hip-hopu alternatywnego, a jego drugi solowy krążek - New Danger z 2004 roku, z którego zresztą pochodzi Blue Black Jack to jedna z najlepszych hip-hopowych płyt, jakie kiedykolwiek słyszałem. Album zresztą otrzymał rekomendację Rolling Stone opiewającą na 4/5 gwiazdek. Na płycie w bardzo naturalny sposób Mos łączy hip-hop z soulem, bluesem i rockiem i pokazuje wszystkim niedowiarkom jak się TO robi w Ameryce, żeby brzmiało to TAK. Prawdziwy czarny Rock & Roll! Mam nadzieję, że czujecie ten szał, który ja czuję pisząc ten opis, kiedy w tle pomyka Blue Black Jack. Przyznam się bez bicia, że nie mam zielonego pojęcia o czym jest ten kawałek i szczerze mówiąc nic mnie to nie obchodzi. Ważne, że jest genialny. Ja wiem, że jak będę tak rzucał epitetami, to gdzieś w granicach 30 miejsca, skończą mi się pomysły i zaczną się bluzgi (lol) albo kolumnady wykrzykników i powtórzeń, ale nie potrafię sobie odmówić. No więc Blue Black Jack jest arcysuperbosko hip-hopowo-bluesowy i zapewniam, że nie pożałujecie, jeśli się z nim zapoznacie bliżej. This is real hip-hop!

[zachomikuj] | [divshare] | [tekst] | [youtube] | [myspace]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.06.2008 05:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #15
 
Lata 80 skończone więc Icon_smile
W dobrym stylu, bo utwór na 3'5/5. Kiedyś z pewnością poznam szczegółowo dyskografie tego pana. Ciekaw jestem czy to najbardziej rockowy przedstawiciel twojej 50.

A dla hip-dam....3'5/5! Niesamowite wręcz, że coś z tego gatunku mnie ruszyło! Ale to faktycznie jakiś alternatywny hip hop, bo nie ma nic wspólnego z tym całym szajsem. Dobry głos wokalisty, z którego wnioskuje, że w tej muzyce nie chodzi jedynie o posiadanie wielkiego łańcucha i machanie łapkami. Do tego świetna gitarka! Brawo!

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
25.06.2008 08:17 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #16
 
Wow! Jak czytałem natomiast oceny od fanów rapu na RYM dzisiaj, to większość pisze, że straszna bieda i co to w ogóle ma być i że chcą pure hip-hop. A pure hip-hop jak dla mnie bywa nudny niestety, mimo, że akurat się go nie wypieram, bo słucham często około-hip-hopowych rzeczy i lubię Icon_wink2

saferłel napisał(a):Lata 80 skończone więc Icon_smile
W dobrym stylu, bo utwór na 3'5/5. Kiedyś z pewnością poznam szczegółowo dyskografie tego pana. Ciekaw jestem czy to najbardziej rockowy przedstawiciel twojej 50.
Powiem tak, to jeszcze nie koniec rocka w tym zestawieniu, chociaż w większości będą to spokojniejsze kawałki, to jest jeszcze coś energetycznego w zestawieniu i chyba bardziej rockowego od tego Lenny'ego Icon_wink2

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.06.2008 10:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #17
 
#46. Lionel Hampton and His Orchestra, Hey! Ba-Ba-Re-Bop
Gatunek: Big Band, Jazz | Rok wydania: 1945 | 3:05

[Obrazek: 46lionelhampton.png]
O Lionelu Hamptonie napiszę tylko tyle, że był jednym z najważniejszych jazzmanów XX wieku. Po więcej zapraszam na wikipedię, chociaż muszę przyznać, że internet jeśli chodzi o zasoby muzyczno-informacyjne z lat 30 czy 40 jest dość ubogim źródłem. Nie udało mi się nawet znaleźć pełnej dyskografii pana Hamptona, stąd do końca nie wiem na jakim albumie (i czy w ogóle) nasze Hey! Ba-Ba-Re-Bop się ukazało. Co prawda nie jestem znawcą muzyki Big Bandowej, ale na pewno ogromnym entuzjastą i ten entuzjazm przełożył się właśnie m.in. na Hey! Ba-Ba-Re-Bop. A to kawałek nie byle jaki, bowiem spędził (i tu uwaga!) aż 16 tygodni na #1 amerykańskiej rhythm & bluesowej listy przebojów w 1946 roku. (Wynik jeszcze w tym samym roku pobili tylko inni znamienici muzycy: Louis Jordan i Joe Liggins). U Hamptona wyraźnie dominują kompozycje instrumentalne, natomiast Hey! Ba-Ba-Re-Bop jest jedną z tych, którym towarzyszą wokale. Utwór spodobał mi się już za pierwszym przesłuchaniem składanki największych hitów Hamptona i od tej pory wrzucałem go na przeróżne kompilacje własnej roboty. Utwór bardzo kojarzy mi się ze wschodem słońca, bowiem którejś letniej nocy tak się zasłuchałem, że akurat podczas tego utworu przywitał mnie wschód słońca (a prawdopodobnie przywitał mnie o wiele wcześniej, ale wtedy dopiero go dostrzegłem). Nie mniej jednak to klasyka, to geniusz. Czapki z głów!

[zachomikuj] | [divshare] | [youtube] | [wikipedia]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
26.06.2008 05:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Yacy Offline
Super Moderator
******

Liczba postów: 13,412
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 2
Facebook Last.fm
Post: #18
 
aaktt napisał(a):Co prawda nie jestem znawcą muzyki Big Bandowej, ale na pewno ogromnym entuzjastą i
ja również lubie tego typu muzykę szczególnie na żywo. A Twój nr 46 jest własciwie co roku grany w różnych wykonaniach podczas Festivalu Jazzu Tradycyjnego - Złota Tarka w Iławie! Mam to szczęście, że to moje rodzinne miasto i każdego roku 2-3 dni spędzam z taką muzyką - zabawa jest przednia!!! A w tym roku na koniec wystąpi m.in Ivan Mladek Icon_smile2 Mam nadzieję, że zagraja cos poważniejszego od Jożina Icon_wink2

Zdecydowanie najlepszy utwór z dotychczasowych na Twoim topie!!!

[Obrazek: musicbar.php?username=Yacy&color=bla...nicode=yes]
26.06.2008 06:00 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #19
 
#45. Carrie Underwood, Some Hearts
Album: Some Hearts | Gatunek: Country Pop | Rok wydania: 2005 | 3:48

[Obrazek: 45carrieunderwood.png]
Tak, jestem fanem Carrie Underwood i nie wstydzę się tego. Carrie jest zwyciężczynią czwartej edycji amerykańskiego Idola i bardzo współczesną wokalistką śpiewającą bardzo współczesny pop, a w zasadzie country pop. Mimo wszystko nie jest jedną z tych wykreowanych przez media nadrabiających ciałem wokalistek, ale posiadającą niesamowity głos i wielki talent dziewczyną, która może jeszcze wiele zdziałać dla muzyki country. Do tej pory wydała dwa albumy "Some Hearts" w 2005 roku i "Carnival Ride" dwa lata po debiucie. Oba okazały się w USA i Kanadzie sporym sukcesem i oba pełne są bardzo życiowych tekstów oraz lekkich i nieprzekombinowanych melodii. Szczerze mówiąc miałem problem z wyborem czegoś najlepszego, a wiedziałem, że Carrie w zestawieniu znaleźć się musi. Ostatecznie mój wybór padł na w zasadzie pozbawione popisów wokalnych, najbliższe sercu, słoneczne "Some Hearts". Oczywiście polecam!

[zachomikuj] | [divshare] | [tekst] | [youtube] | [myspace]

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
27.06.2008 11:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 15,676
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 3
Post: #20
 
Niestety, do Carrie to ja się nie mogę przekonać. Może to i ładne, ale dla mnie nudne Icon_frown

Pan Kiełbasa Plebs.
28.06.2008 02:21 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja piąta AKT! 24 4,993 02.09.2012 09:01 PM
Ostatni post: AKT!
Zdjęcie Polski top wszech czasów — edycja pierwsza AKT! 102 18,186 29.07.2012 12:55 PM
Ostatni post: thestranglers
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja trzecia AKT! 288 41,560 23.12.2010 11:19 AM
Ostatni post: ku3a
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja druga AKT! 382 42,327 19.10.2009 10:49 PM
Ostatni post: AKT!

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości