Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #1
Zdjęcie Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: polskitwc2.png]

Zdaję sobie doskonale sprawę z mojego feralnego położenia - dwa zapowiedziane topy i ani nawet pół zaprezentowanego. Ale właśnie zdałem sobie sprawę, że pewnie nieprędko uda mi się z tej sytuacji wybrnąć (gdyż jeden potrzebuje jeszcze sporo liczenia, a więc dużego nakładu czasowego, a drugi - sporo myślenia, pisania, słuchania, a więc także - czasu). Może się wydać komuś, że właśnie dolewam oliwy do ognia, ale polski top wszech czasów mam już zupełnie gotowy i mogę zacząć prezentację choćby zaraz (ale zacznę w środę).

Wcześniej nie było polskiego topu, bo raz - słuchałem stosunkowo mniej rodzimej muzyki (obecnie raczej dużo), a dwa - mój ogólny top obejmuje także polskie utwory i nie widziałem takiej potrzeby. Jednakże tegoroczny top ogólny może okazać się za ciasny by pomieścić choćby skrawek tego zestawu, więc na to wszystko postanowiłem właśnie tak a nie inaczej sprawę ugryźć.

Top będzie obejmował 60 pozycji, chyba, że mi się odwidzi i coś jeszcze okroję, w tym jedną podwójną i jedną potrójną. Miało być ich początkowo 40, ale jak widać nie udało mi się zmieścić zupełnie. Top obejmuje lata 1958-88, z jednym wyjątkiem. Dlaczego? Bo współczesna muzyka polska ma u mnie trochę pod górę, ale nie z zasady, tylko z doświadczenia - jakoś nie trafiam na nic, co na tyle by mnie dotykało, by móc śmiało konkurować z moimi ulubionymi starociami. Inna sprawa, że współczesna muzyka polska nieszczególnie mnie zajmuje, przez co nie poświęcam jej eksploracji zbyt dużo czasu. Może kiedyś... To do środy!

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.08.2013 07:54 PM przez AKT!.)
28.05.2012 10:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #2
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
aaktt napisał(a):Top obejmuje lata 1958-88
Tak ci wyszło po ułożeniu topu, czy układałeś z myślą o końcu "epoki". Icon_wink

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
28.05.2012 11:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #3
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
Nie, nie, tak mi wyszło Icon_wink

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
29.05.2012 12:48 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #4
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc60.png]

60. Czerwone Gitary
"Płoną góry, płoną lasy"
(1971)
Spokój serca

Bez nadmiernego przedłużania, startujemy. Trochę dlatego, że miałem wielki problem z samą końcówką i w ciągu minionej doby przez ostatnie pozycje przewinęło się co najmniej kilkanaście utworów. Ale słowo się rzekło - mamy miejsce sześćdziesiąte.

To jedyna rzecz polskich Bitelsów w zestawie, choć niedaleko były jeszcze inne utwory, głównie z płyt Rytm ziemi i Spokój serca - m.in. "Lili, uwierz mi", "Byłaś mej pamięci wierszem" i "Wróćmy na jeziora". Czerwone Gitary były sympatyczną grupą. Lubię głos Klenczona i Krajewskiego, ich kunszt pisarsko-piosenkowy miewał wzloty i upadki, ale szczególnie we wspomnianym okresie wczesnych lat 70., stworzyli sporo ponadczasowych nienachalnych kompozycji, gdzieś tam ocierających się o atmosferę polskiego ludyzmu, ale jednak big beatowych duchem. "Płoną góry, płoną lasy" to utwór znany mi w zasadzie od zawsze, podobnie zresztą jak większość największych przebojów Gitar, ze względu na pewną czerwoną kasetę z ich piosenkami, która często grała u nas w domu, gdy jeszcze byłem bardzo mały. Melodia tutaj jest prosta, nośna, można ją śpiewać wspólnie przy ognisku, a ta gitara w tle ma w sobie niepokojącego, lekko progowego ducha (choć ja raczej zauważam analogię z amerykańskim prymitywizmem, który bardzo lubię). Prawdziwą perłą w koronie jest ostatnie dziesięć sekund, kiedy piosenka się kończy i zostajemy muśnięci wokalnym postlude'm. Szkoda, że Gitary ostatecznie poza pewnymi elementami, były raczej zachowawcze. Żal, że odważniej nie ruszyli w psychodeliczny pop/rock.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2012 07:43 PM przez AKT!.)
29.05.2012 07:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #5
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc59.png]

59. Marek Grechuta i Anawa
"Niebieski Młyn"
(1971)
Korowód

To może dzisiaj jeszcze raz.

Korowód ma być może wznioślejsze momenty niż "Niebieski młyn" (i to na pewno nie ostatnia piosenka z tej rewelacyjnej płyty tutaj), ale z czasem dotarło do mnie, że nie jestem w stanie w pełni docenić ich zalet w oderwaniu od całego albumu, bo jednak tak odbiera się go najpełniej. To całe doświadczenie - z mnóstwem jasnych punktów, oczywiście, ale jednak rozbijanie go na fragmenty tworzy poczucie pewnego niedosytu. "Młyn" rewelacyjnie koresponduje z dwoma instrumentalnymi kompozycjami strony A - "Wiedzieć więcej" i "Nowym radosnym dniem". Jest podobnie posępny, monumentalny i równie refleksyjny. To idealne zamknięcie. Progresywny gigant w postaci utworu tytułowego jest być może zręcznie wykonany, ale potwornie nieporęczny (poza częścią piosenkową). "Niebieski młyn" w istocie przybliża nas ku nieboskłonowi. Jak wiele piosenek Grechuty stwarza wrażenie, że dotyczy nas samych, ale tych lepszych, bogatszych, piękniejszych nas. Niesamowite wrażenie tworzą elementy dęte w tle.

W ramach ciekawostki mogę dodać, że gdy po raz pierwszy słuchałem Korowodu, byłem pewien, że album zawiera tylko osiem utworów i to jest jeden z wielu bonusów dodanych do wersji kompaktowej.

"By nazwać światło nie trzeba języka, wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać"




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2012 07:48 PM przez AKT!.)
29.05.2012 07:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
michal91d Niedostępny
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 7,599
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 2
Facebook
Post: #6
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
Ciężko będzie mi cokolwiek komentować, bo nie dość, że to top utworów polskich to pewnie większość z nich ma ponad 20 latIcon_wink
Kaseta Grechuti i Anawy jest u mnie w domu na półceIcon_wink

In the end we're not alone
29.05.2012 08:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #7
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
michal91d napisał(a):pewnie większość z nich ma ponad 20 lat
wszystkie.

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
29.05.2012 08:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
michal91d Niedostępny
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 7,599
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 2
Facebook
Post: #8
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
furbul napisał(a):wszystkie.
racja.Icon_wink Choć podobno ma być jeden wyjątekIcon_lol

In the end we're not alone
29.05.2012 08:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #9
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
No tak, to faktycznie trochę niedzisiejsze rzeczy. Ale ja jestem trochę takim spóźnionym dzieckiem ery winylowej i już się chyba nic z tym nie da zrobić Icon_smile

A do wyjątku jeszcze wrócimy, bo na pewno będzie nieoczywisty Icon_razz

A Grechuty z Anawą naprawdę powinieneś posłuchać, Michale. Jeśli polska muzyka miała kiedyś coś unikalnego na skalę światową (a jednocześnie na równie wysokim poziomie) to na pewno były to owoce ich wspólnej twórczości Icon_wink (choć były też inne świetne rzeczy, ale to jeszcze w topie, więc na pewno zaznaczę)

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2012 02:04 AM przez AKT!.)
30.05.2012 02:02 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #10
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc58.png]

58. Ludmiła Jakubczak
"Dwie szklaneczki wina"
(1961)

Krótka, ale błyskotliwa kariera - tak zazwyczaj w prasowych strzępach opisywano życie okrytej już legendą i spowitej gęstą mgłą piosenkarki Ludmiły Jakubczak. Tragicznie zmarła, w wieku zaledwie 22 lat, w wypadku samochodowym miała cały świat u stóp. Ale o Ludmile na pewno jeszcze będzie. Mimo młodego wieku określano ją jako dojrzałą osobowość sceniczną i to słychać w jej piosenkach. Są zdecydowane, niektóre łagodne i klimatyczne jak "Dwie szklaneczki wina" z tekstem Agnieszki Osieckiej, inne zdecydowane i temperamentne.

Myślę, że tego utworu najpewniej by tu zabrakło, gdyby nie obejrzany przeze mnie przed kilkunastoma dniami film "Pożegnania". Piosenka co prawda nie towarzyszyła mu w żaden oficjalny sposób, ale wydaje się była jakby pisana zupełnie dla głównych bohaterów, co ktoś zauważył i podłożył pod utwór fragmenty filmu na youtube (poniżej można zobaczyć i posłuchać). Piękna, sentymentalna piosenka, ale nie w banalny, wyświechtany sposób. Czuć pewną zawadiackość, pociągającą obojętność dla tego co się wydarzy i afirmację zwykłych codziennych przypadkowych, bezsensowych nawet rzeczy.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
30.05.2012 03:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
dziobaseczek Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,044
Dołączył: Nov 2008
Reputacja: 11
Facebook Last.fm
Post: #11
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
Bardzo dobrze prowadzony top, nawet jeśli nie każda z tych piosenek to moja bajka to uwielbiam czytać! Widać skrupulatność i głowę w tym wszystkim. Klikam przycisk "lubię to" Icon_smile

http://www.mycharts.pl/forumdisplay.php?fid=111 Icon_wink
30.05.2012 04:29 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #12
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
Dziękuję, w istocie się staram Icon_wink

[Obrazek: pltwc57.png]

57. Maryla Rodowicz
"Bossa nova do poduszki"
(1977)
Wsiąść do pociągu

Maryla Rodowicz, czyli według Screenagers polski Bob Dylan, obowiązkowo musiała się pojawić i u mnie. Ale nie ma się co śmiać. Od czasu kiedy wgłębiłem się w dyskografię Rodowicz z lat 70. i 80. i usłyszałem "Czas wszystko zmienia" - cover "The Times They Are A-Changin'" Dylana, sam zacząłem doczekać pewne wspólne cechy między obojgiem artystów. Ale do rzeczy.

"Bossa nova do poduszki" towarzyszyła mi już od wczesnego dzieciństwa. Przynajmniej tak ten utwór pamiętam i kojarzę. Ze spędzaniem letnich wieczorów na działce z babcią, rodzicami i kuzynostwem dawno temu w latach 90., z obitym zieloną sklejką czarnobiałym telewizorem i radiem odbierającym tylko program pierwszy polskiego radia. Z drewnianą balustradą, zbieraniem porzeczek, obieraniem kalarepy i zrywaniem papierówek. Z gniazdem, które ptaki uwiły sobie na pobliskim drzewie i kolonią małych żabek na sąsiedniej alejce. Ale przede wszystkim mam w pamięci ciepłe zachodzące słońca i zapach zatęchłych nieco PRL-owskich foteli wystawianych na cały dzień na trawnik. To wszystko właśnie ta piosenka. Niepozorna polska bossa nova.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
30.05.2012 11:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #13
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc56.png]

56. Klan
"Z brzytwą na poziomki"
(1970)
Gdzie jest człowiek

Brzmi znajomo? Elektryczne Gitary w piosence "Włosy" chyba nadmiernie inspirowali się tym nagraniem. Klan (który nota bene w tym roku wydał nowy album) to trochę zapomniany zespół. Wraz z początkiem nowej dekady wydali psychodeliczno-progresywną epkę Gdzie jest człowiek, by rok później wydać ich jedyny (przez kolejne 20 lat) longplay - Mrowisko, w nieco innej, bardziej mrocznej stylistyce.

"Z brzytwą na poziomki" to numer szalony, szaleńczy wręcz, trochę w stylu Niemena; umiarkowanie refleksyjny. Jeśli mieliśmy w Polsce fajny rock n' roll to brzmiał właśnie tak!




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
31.05.2012 10:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #14
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc55.png]

55. Anna German
"Zakwitnę różą"
(1966)
Tańczące Eurydyki

Możliwe, że do dzisiaj nie poznałbym Anny German, gdyby nie to, że przypadkiem znalazłem jej płytę w szufladzie u babci. I nawet pomimo tego, że okładka była porwana, a krążek porysowany, od samego początku byłem pod wielkim wrażeniem. Aranżacji, klimatu, wokalu. To raczej tragiczna płyta, ale poniekąd wszystkie nagrania Anny German takie są, bo raz, że z umiłowaniem śpiewała raczej piosenki z nutką dramatyzmu, a dwa, że miała w głosie jakiś antyczny tragiczny pierwiastek. Nie inaczej jest z "Zakwitnę różą", jednej z dwóch moich ulubionych piosenek z Tańczących Eurydyk (druga wciąż przed nami).

Jazzowy aranż, wyrazisty motyw na trąbkę, bondowskie wręcz podszycie. Do tego skrupulatne budowanie atmosfery i kulminacja, za każdym razem dostarczająca dreszczy. Zastanawiam się dlaczego ten utwór dopiero na pozycji 55. Z pewnością zasługuje na jeszcze więcej. Niedaleko topu "Bal u Posejdona"




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
31.05.2012 10:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #15
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc54.png]

54. Ewa Bem
"Bądź mężczyzną"
(1981)
Be a Man - Polish Jazz Vol. 65

Pierwszy reprezentant lat 80. raczej nie brzmi reprezentacyjnie dla dekady, ale obiecuję, że zdecydowana większość pozostałych piosenek z tego okresu jest syntezatorowa (to tak, żeby Was nie zniechęcić do tego zestawu zupełnie niefortunnym ułożeniem pozycji).

Ewa Bem nie miała raczej szczęścia do fajnych piosenek. Jej pozostałe płyty błądziły gdzieś na granicy jazzu i popu lat 80. Ta jest wyjątkiem o tyle, że pomimo tego, że to wciąż muzyka lekka i przyjemna, to jednak jazzowa do szpiku. I w "Bądź mężczyzną" to się czuje! Jest nieprzyzwoicie przebojowo i melodyjnie, a przy tym z klasą i wyraźnym ukłonem w stronę tradycji gatunku lat 50. czy 60. To może aż za bardzo babska piosenka i to chyba moje jedyne względem niej zastrzeżenie. Że chociaż na usta aż się rwie, to jednak jakoś tak głupio ją podśpiewywać.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
31.05.2012 11:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #16
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc53.png]

53. Klaus Mitffoch
"O głowie"
(1985)
Klaus Mitffoch

To jeszcze raz dzisiaj i jeszcze raz lata 80., ale już w bardziej współcześnie brzmiącej odsłonie.

Tej piosenki nie mogło zabraknąć. Esencja polskiego post-punku, niesamowicie ekspresyjny numer zespołu Janerki. Zarówno aranżacyjnie, wokalnie jak i tekstowo wyśmienity. Jedyny problem, może nie tyle z tym nagraniem, ale ogólnie z debiutancką płytą Klausa mam taki, że ona w całości jest tak rewelacyjna, że aż nie wiedziałem jak mam ją podzielić na piosenki. Wszystkie razem tworzą pełen obraz, który zresztą spokojnie można by określić tytułem jednej z nich - "Wiązanka pieśni bojowych", bo taki w istocie był Klaus Mitffoch.

Bardzo blisko topu było "Nie jestem z nikim", a Klaus zresztą pojawi się jeszcze sporo wyżej.

"Kolor górny jest kolorem białym! Kolor dolny to kolor czerwony!"




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
01.06.2012 12:03 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #17
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc52.png]

52. Seweryn Krajewski
"Kiedy mnie już nie będzie"
(1980)

To tak naprawdę coś na kształt wersji demo piosenki, którą później na płycie śpiewała Magda Umer. Tekst napisała Agnieszka Osiecka i utwór w wykonaniu Krajewskiego można znaleźć na jednej ze składanek z jej piosenkami. Oczywiście Umer wykonała utwór bardzo dobrze, ale wersja Krajewskiego brzmi dla mnie dużo bardziej przekonująco. Może dlatego, że przez wiele lat to właśnie jej przede wszystkim słuchałem, a może dlatego, że kojarzy mi się z moim dziadkiem, który zmarł nagle, gdy miałem kilka lat. Męska perspektywa jest tu w każdym razie jakoś bardziej wiarygodna. To utwór o przemijaniu w najbardziej podłym i dołującym wydaniu, ale też poruszająca akustyczna ballada zarazem.

Niedaleko topu było także "Sama chciała" (które śpiewała także Maryla Rodowicz). "Uciekaj moje serce" też zawsze bardzo lubiłem i gdybym chciał wybrać coś Seweryna mniej subiektywnie, to byłby to pewnie ten utwór.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
01.06.2012 06:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #18
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc51.png]

51. Bohdan Łazuka
"Dzisiaj, jutro, zawsze"
(1963)
Bohdan, trzymaj się!

Ten taneczny numer wygrał pierwszy opolski festiwal piosenki w 1963 roku. Tamto wykonania Łazuki było zresztą mocno niezdarne, wręcz amatorskie, ale cały festiwal wtedy taki był, a piosenka zdecydowanie ma coś w sobie. Nie tylko jest to jeden z najbardziej tanecznych numerów w historii polskiej piosenki, ale ma w sobie coś czarownego, humorystycznego. No i oczywiście melodia jest niesamowicie chwytliwa i nie sposób jej nie nucić, gdy chociaż gdzieś raz się zaplącze w głośnikach.

Charleston to swoją drogą jest niesamowity taniec. To przebieranie nogami jest szalenie zabawne i efektowne.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
01.06.2012 06:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #19
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc50.png]

50. Lady Pank
"Kryzysowa narzeczona"
(1983)
Lady Pank

O, tutaj by się zaczynał top w drugim jego wariancie, tzn. może niezupełnie tutaj, bo za wszelką cenę chciałem wówczas znaleźć sposób, żeby Łazuka zmieścił się w pięćdziesiątce.

To może zaskakująca pozycja, bo Lady Pank to nigdy nie był mój zespół. Jako dzieciak szczerze ich nienawidziłem i nadal szczególnie nie przepadam, ale pierwsza płyta jest uczciwie przebojowa i wpływowa, a "Kryzysowa narzeczona" przez cztery lata (och) studiowania stała się małym hymnem (niekoniecznie pijackim, chociaż tak, też).

Jedno z najfajniejszych wspomnień - śpiewanie tego na całe gardło w środku nocy na ulicach Budapesztu.

"Mogłaaaś być już na dnie, a nie byyłaś! Niiiigdy nie dowiesz się co straciłaaaś!"




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
01.06.2012 07:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 18,614
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #20
RE: Polski top wszech czasów — edycja pierwsza
[Obrazek: pltwc49.png]

49. Tadeusz Woźniak
"Pewnego dnia o świcie"
(1974)
Tadeusz Woźniak

Jeśli wypatrujecie "Zegarmistrza", to niestety z przykrością muszę oznajmić, że możecie się go nie doczekać. Nie dlatego, że uważam, że to zły numer czy nie podoba mi się. Mam spory problem z wykonaniem, które brzmi mi bardziej jako demo niż faktycznie skończona piosenka. Ale nieważne, mam coś lepszego.

"Pewnego dnia o świcie" to utwór otwierający drugi album Woźniaka. Ekspresyjnie zaaranżowany, z efektownym żeńskim chórkiem w tle i przede wszystkim rewelacyjnym tekstem - momentami może odrobinę na granicy zrozumienia (i absurdu?), ale przy głębszym zastanowieniu naprawdę sensowny i poruszający. Tadeusz Woźniak nie jest na pewno moim ulubionym wokalistą, ale w tej na wpół recytowanej piosence, jego drżący głos wcale mnie nie razi.




— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
02.06.2012 04:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja piąta AKT! 24 4,993 02.09.2012 09:01 PM
Ostatni post: AKT!
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja trzecia AKT! 288 41,559 23.12.2010 11:19 AM
Ostatni post: ku3a
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja druga AKT! 382 42,327 19.10.2009 10:49 PM
Ostatni post: AKT!
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja pierwsza AKT! 212 38,014 16.05.2009 01:54 PM
Ostatni post: kajman

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości