Dyfeomorfizm
zwykły użytkownik
    
Liczba postów: 1 113
Dołączył: Oct 2020
|
1 9 8 0s
lata 80. nie należą do moich ulubieńców z bardzo prostej przyczyny - to co dobre w muzyce lat 60. i 70., w latach 80. brzmi w najlepszym razie jak ostatnie tchnienie gatunku, a w najgorszym - jak parodia lub skok na kasę; z kolei to co dobre w latach 90. i dalej wprawdzie często z lat 80. czerpie genezę, jednak nie zdążyło w rzeczonej dekadzie zbyt przyjemnie rozkwitnąć
najlepszym przykładem jest rap, który może i ma tu swoje gwiazdy, ale mimo podejmowanych cyklicznie wysiłków nie dane mi było żadnej kultowej 80sowej hip hopowej płyty pokochać (a realnie rzecz ujmując, żadnej nawet jakoś przesadnie nie polubiłem)
80sowe rzeczy które bronią się najlepiej to te, które poza owym okresem nie funkcjonowały lub nie odnosiły porównywalnych sukcesów; mam na myśli:
- punk we wszystkich odmianach (istniał wcześniej i istnieje do dziś, ale wiadomo że jądro gatunku tkwi tu);
- city pop (dopiero się w to wkręcam, więc nie wiem jak było później, ale ilekroć widzę zestawienie klasyków, 80sy totalnie dominują);
- wesoły synth-pop (te wszystkie magdaleny bay etc służą innym celom niż w założeniu miał służyć papa dance);
- muzyka tworzona przez poszczególne wybitne jednostki: prince, michael jackson, grzegorz ciechowski, lech janerka
poniżej dolna część zestawienia (pozycje są praktycznie losowe), reszta (mniej losowa) możliwe że doczeka się jakichś adnotacji:
21. The Blue Nile - Hats
22. Inoyama Land - Danzindan-Pojidon
23. Slayer - Reign in Blood
24. The The - Infected
25. Grazhdanskaya Oborona - Zdorovo i vechno
26. Ministry - The Mind Is a Terrible Thing to Taste
27. Minutemen - Double Nickels on the Dime
28. Sade - Diamond Life
29. YMO - BGM
30. Bathory - Under the Sign of the Black Mark
31. Black Flag - Damaged
32. Kate Bush - The Dreaming
33. Shoc Corridor - Experiments in Incest
34. Takanaka - Can I Sing?
35. The Heat - Deceit
36. Hüsker Dü - Zen Arcade
37. Tatsuro Yamashita - Ride on Time
38. Duran Duran - Rio
39. Republika - Nieustanne tango
40. Charly García - Clics modernos
41. Arthur Russell - World of Echo
42. Kult - Spokojnie
43. Siouxsie and the Banshees - Juju
44. Steve Roach - Structures From Silence
45. Lech Janerka - Historia podwodna
46. Kraftwerk - Komputerwelt
47. Grace Jones - Nightclubbing
48. Eric B. & Rakim - Paid In Full
49. Charly García - Clics modernos
50. Nasza Basia Kochana - Nasza Basia Kochana
jako podsumowanie mojego stosunku do 80sów przytoczę fakt, że to jedyna dekada począwszy od lat 50., z której nie posiadam żadnej płyty na winylu; kandydatów do zakupu mam wprawdzie wielu, a braki wynikają z krótkiego okresu kolekcjonowania, niemniej uważam ów stan rzeczy za wymowny
|
|
| 12.02.2025 02:39 PM |
|
AKT!
jegomość
    
Liczba postów: 25 815
Dołączył: May 2008
|
RE: 1 9 8 0s
Dyfeomorfizm napisał(a):Charly García - Clics modernos
masz tę płytę dwa razy, na 40. i 49.
swoją drogą słuchałem jej na pewno kiedyś, ale totalnie tego nie pamiętam
Dyfeomorfizm napisał(a):21. The Blue Nile - Hats
22. Inoyama Land - Danzindan-Pojidon
dwie najlepsze płyty w tej części zestawienia na dwóch najwyższych lokatach, szał!
Dyfeomorfizm napisał(a):najlepszym przykładem jest rap, który może i ma tu swoje gwiazdy, ale mimo podejmowanych cyklicznie wysiłków nie dane mi było żadnej kultowej 80sowej hip hopowej płyty pokochać (a realnie rzecz ujmując, żadnej nawet jakoś przesadnie nie polubiłem)
true that, ale akurat rap dopiero raczkował w latach 80. i był nadal dość toporny; swoją drogą narzekasz na rap, a widzę, że dla erica b & rakima znalazło się trochę miejsca; to jedna z takich płyt, o których pomyślałbym jako pierwszych w kontekście dobrego 80sowego rapu, ale nie widzę siebie słuchającego tego z zajawką w 2025 roku, sorry xd
natomiast moje raczej chłodne kiedyś odczucia w stosunku do lat 80. zmieniły się diametralnie, gdy zacząłem w nich głębiej grzebać, i oczywiście, gdy odkryłem city pop i kankyo ongaku <3
— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
|
|
| 12.02.2025 07:42 PM |
|
Dyfeomorfizm
zwykły użytkownik
    
Liczba postów: 1 113
Dołączył: Oct 2020
|
RE: 1 9 8 0s
(12.02.2025 06:21 PM)neo01 napisał(a): Póki co jeden wspólny. Pewnie będzie ciężko o większą liczbę, ale liczę jeszcze na pewien zespół.
wychodzi mi na to, że będą 3 wspólne; byłyby dwie, ale z uwagi na:
(12.02.2025 07:42 PM)AKT! napisał(a): Dyfeomorfizm napisał(a):Charly García - Clics modernos
masz tę płytę dwa razy, na 40. i 49.
pozwolę sobie dać na 50 "Master of Puppets", które wprawdzie zasługiwałoby żeby być wyżej, ale starałem się z jednym wyjątkiem nie dublować wykonawców; niemniej skoro przydarzyła się taka okazja, to się nie oprę
(12.02.2025 07:42 PM)AKT! napisał(a): narzekasz na rap, a widzę, że dla erica b & rakima znalazło się trochę miejsca; to jedna z takich płyt, o których pomyślałbym jako pierwszych w kontekście dobrego 80sowego rapu, ale nie widzę siebie słuchającego tego z zajawką w 2025 roku
to jedyny reprezentant rapu na tej liście, a zaszczyt ten zawdzięcza głównie "my melody", które jest kapitalnym utworem i sprawia, że od czasu do czasu napędza mnie do posluchania całości; żaden utwór public enemy tak na mnie nie działa, a NWA mieli może bangery, ale całość płyty jest lekko niestrawna
|
|
| 14.02.2025 11:44 AM |
|
Dyfeomorfizm
zwykły użytkownik
    
Liczba postów: 1 113
Dołączył: Oct 2020
|
RE: 1 9 8 0s
11. Michael Jackson - Thriller
12. Klaus Mitffoch - Klaus Mitffoch
13. Sonic Youth - EVOL
14. The Feelies - Crazy Rhythms
15. Bill Evans - You Must Believe in Spring
16. The Pogues - If I Should Fall From Grace with God
17. Dead Kennedys - Plastic Surgery Disasters
18. The Smiths - The Queen is Dead
19. Tom Waits - Rain Dogs
20. Aya RL - Aya RL
evansa znam w tej postaci od dość dawna, ale tak wysokie miejsce to efekt odsłuchu jakiś miesiąc temu
aya rl jest lekko nierówna (początek znacznie lepszy od końca), natomiast jest to jeden z albumów mnie kształtujących, do których nie podchodzę obiektywnie
the pogues to nie tylko "fairytale of new york" - polecam przede wszystkim "medley"
the smiths - a ja akurat lubię "some girls are bigger than others", co więcej, to mój drugi ulubiony utwór zespołu (tuż po TIALTNGO rzecz jasna)
sonic youth - "evol" nie przytłacza tak jak ta zielona wielka płyta, a ma wszystkie jej zalety
jackson - dojrzewam do tego, żeby lubić "off the wall" bardziej, ale generalnie "thriller" to też jeden z albumów na których się wychowywałem, kocham "human nature", "billie jean" i "wanna be startin' somethin'", więc 11 miejsce jest odpowiednie
the feelies - to jedna z płyt, z których nic nie pamiętam, ale zawsze jak jej słucham to przypominam sobie dlaczego ją tak wysoko oceniam
dead kennedys - dość dziwna muzyka, może i przestarzała straszliwie, ale od czasu do czasu czuję potrzebę jej przesłuchać
tom waits - clap hands sam w sobie winduje tą płytę w niebiosa, choć warto po raz wtóry zachwalić "bone machine", które teraz miałoby szansę zająć drugie miejsce w topie lat 90.
klaus mitffoch - cała paleta doznań, "o głowie" uwielbiam, "strzeż się tych miejsc" nawet bardziej niż uwielbiam, a do tego strzelby
|
|
| 14.02.2025 11:55 AM |
|
Dyfeomorfizm
zwykły użytkownik
    
Liczba postów: 1 113
Dołączył: Oct 2020
|
RE: 1 9 8 0s
10. Shiho Yabuki - The Body Is a Message of the Universe
![[Obrazek: p80s-8.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-8.jpg)
chill
09. Dinosaur Jr - Bug
![[Obrazek: p80s-9.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-9.jpg)
świetne brzmienie
08. Papa Dance - Poniżej krytyki
![[Obrazek: p80s-7.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-7.jpg)
zawsze gdy słucham to czuję ogromną radość
07. Joy Division - Closer
![[Obrazek: p80s-3.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-3.jpg)
bywały miesiące, w których znalazłby się na podium
06. The Cure - Disintegration
![[Obrazek: p80s-10.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-10.jpg)
potężna rzecz
05. Metallice - Ride the Lightning
![[Obrazek: p80s-5.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-5.jpg)
zwykle staram się pozostawać lojalny wobec płyt, które sprawiły że zainteresowałem się muzyką
04. Kate Bush - Hounds of Love
![[Obrazek: p80s-6.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-6.jpg)
wolę drugą stronę, ale pierwsza też czadowa
03. Prince - Purple Rain
![[Obrazek: p80s-4.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-4.jpg)
prince połączył tu najlepsze cechy swoich różnych etapów twórczości, a na dodatek każdego elementu jest tu dokładnie tyle, żeby nie przesadzić
02. Makoto Matsuhita - First Light
![[Obrazek: p80s-2.jpg]](http://www.pomniejszacz.pl/files/p80s-2.jpg)
poznałem ten album kilka miesięcy temu, ale efekt był na tyle mocny, że zacząłem się zagłębiać w city pop (na razie skromnie, ale pieczołowicie)
01. Siekiera - Nowa Aleksandria
na ten moment to moje jedyne 10/10 z lat 80. i jedyna polska płyta wyróżniona tą notą, a to z uwagi na fakt, że nikt w żadnym kraju nie ukazał chłodu, brudu i zmęczenia z taką wirtuozją, oszczędnością i nośnością
|
|
| 15.02.2025 05:48 PM |
|
neo01
Stały bywalec
    
Liczba postów: 13 474
Dołączył: Dec 2009
|
RE: 1 9 8 0s
O, macie z AKTem ten sam nr 1.
Dyfeomorfizm napisał(a):wirtuozją
Myślałem, że nie ma takiego słowa i się zaskoczyłem.
Dyfeomorfizm napisał(a):zwykle staram się pozostawać lojalny wobec płyt, które sprawiły że zainteresowałem się muzyką
No proszę, ja może zainteresowałem się trochę wcześniej, ale niewątpliwie to była jedna z płyt, która naprawdę mocno mnie uderzyła. Po niej nic już nie było takie samo.
I u mnie nawet oczko niżej, bardzo wysoka pozycja! (szkoda tylko, że "Master..." będzie tak nisko wedle zapowiedzi, ale oczywiście dobrze, że będzie).
|
|
| 15.02.2025 06:48 PM |
|
AKT!
jegomość
    
Liczba postów: 25 815
Dołączył: May 2008
|
RE: 1 9 8 0s
kojarzę doskonale okładkę tego matsushity z drugiej lokaty, ale okazje się, że nigdy go nie słuchałem! zaraz biorę się za nadrabianie
cieszą kate bush, prince (choć poza fragmentami od lat nie wracałem do tej płyty) i papsi (miałem kiedyś dużo serca do tego krążka, ale teraz nie potrafiłem wejść w ten klimat totalnie
"disintegration" naprawdę robi robotę, ale cure to nigdy nie była moja rzecz -- podoba mi się ta muzyka, ale nigdy nie miałem momentu, by włączyć ją powodowany jakąś wewnętrzną potrzebą
niesamowicie zaskakuje i cieszy shiho yabuki -- odrzuciłem wszystkie japońskie ambienty ze swojego zestawienia, bo uznałem je za zbyt egzotyczne na to forum, a to jest totalnie topka gatunku, więc może zrobię jakąś roszadę
— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
|
|
| 17.02.2025 11:29 AM |
|
Dyfeomorfizm
zwykły użytkownik
    
Liczba postów: 1 113
Dołączył: Oct 2020
|
RE: 1 9 8 0s
(15.02.2025 06:48 PM)neo01 napisał(a): O, macie z AKTem ten sam nr 1. 
trochę się zaskoczyłem, ale spodziewałem się siekiery w pobliżu jego podium, toteż nie jest to zaskoczenie przesadnie duże
(15.02.2025 07:37 PM)kajman napisał(a): Oczywiście najbardziej cieszy mnie wspólne miejsce czwarte.
lekko zmodyfikowałem swój finalny głos, żeby był bardziej relewantny w kontekście całościowego topu i wychodzi na to, że cała Twoja czołówka znalazła się u mnie
(17.02.2025 11:29 AM)AKT! napisał(a): kojarzę doskonale okładkę tego matsushity z drugiej lokaty, ale okazje się, że nigdy go nie słuchałem! zaraz biorę się za nadrabianie
liczę na pozytywne wrażenia - może mnie się tak spodobał dlatego, że jest dosć przystępny, ale zawiera tyle przebojowych melodii oraz uderza w na tyle różne nastroje, że jest potencjał iż więksi znawcy city popu też będą zadowoleni
(17.02.2025 11:29 AM)AKT! napisał(a): niesamowicie zaskakuje i cieszy shiho yabuki -- odrzuciłem wszystkie japońskie ambienty ze swojego zestawienia, bo uznałem je za zbyt egzotyczne na to forum, a to jest totalnie topka gatunku, więc może zrobię jakąś roszadę
przeczytałem tą wzmiankę, też się zastanawiałem czy nie wyrzucić ich w takim razie, no ale uznałem że brzmieniowo całkiem nieźle do tego grona pasują
|
|
| 17.02.2025 12:05 PM |
|