![]() |
|
1 9 8 0s - Wersja do druku +- Największe forum list przebojów Mycharts.pl (https://www.mycharts.pl) +-- Dział: Personalne listy przebojów (/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Listy poszczególnych użytkowników (/forumdisplay.php?fid=4) +---- Dział: Dyfeomorfizm (/forumdisplay.php?fid=221) +---- Wątek: 1 9 8 0s (/showthread.php?tid=73648) Strony: 1 2 |
1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 12.02.2025 02:39 PM lata 80. nie należą do moich ulubieńców z bardzo prostej przyczyny - to co dobre w muzyce lat 60. i 70., w latach 80. brzmi w najlepszym razie jak ostatnie tchnienie gatunku, a w najgorszym - jak parodia lub skok na kasę; z kolei to co dobre w latach 90. i dalej wprawdzie często z lat 80. czerpie genezę, jednak nie zdążyło w rzeczonej dekadzie zbyt przyjemnie rozkwitnąć najlepszym przykładem jest rap, który może i ma tu swoje gwiazdy, ale mimo podejmowanych cyklicznie wysiłków nie dane mi było żadnej kultowej 80sowej hip hopowej płyty pokochać (a realnie rzecz ujmując, żadnej nawet jakoś przesadnie nie polubiłem) 80sowe rzeczy które bronią się najlepiej to te, które poza owym okresem nie funkcjonowały lub nie odnosiły porównywalnych sukcesów; mam na myśli: - punk we wszystkich odmianach (istniał wcześniej i istnieje do dziś, ale wiadomo że jądro gatunku tkwi tu); - city pop (dopiero się w to wkręcam, więc nie wiem jak było później, ale ilekroć widzę zestawienie klasyków, 80sy totalnie dominują); - wesoły synth-pop (te wszystkie magdaleny bay etc służą innym celom niż w założeniu miał służyć papa dance); - muzyka tworzona przez poszczególne wybitne jednostki: prince, michael jackson, grzegorz ciechowski, lech janerka poniżej dolna część zestawienia (pozycje są praktycznie losowe), reszta (mniej losowa) możliwe że doczeka się jakichś adnotacji: 21. The Blue Nile - Hats 22. Inoyama Land - Danzindan-Pojidon 23. Slayer - Reign in Blood 24. The The - Infected 25. Grazhdanskaya Oborona - Zdorovo i vechno 26. Ministry - The Mind Is a Terrible Thing to Taste 27. Minutemen - Double Nickels on the Dime 28. Sade - Diamond Life 29. YMO - BGM 30. Bathory - Under the Sign of the Black Mark 31. Black Flag - Damaged 32. Kate Bush - The Dreaming 33. Shoc Corridor - Experiments in Incest 34. Takanaka - Can I Sing? 35. The Heat - Deceit 36. Hüsker Dü - Zen Arcade 37. Tatsuro Yamashita - Ride on Time 38. Duran Duran - Rio 39. Republika - Nieustanne tango 40. Charly García - Clics modernos 41. Arthur Russell - World of Echo 42. Kult - Spokojnie 43. Siouxsie and the Banshees - Juju 44. Steve Roach - Structures From Silence 45. Lech Janerka - Historia podwodna 46. Kraftwerk - Komputerwelt 47. Grace Jones - Nightclubbing 48. Eric B. & Rakim - Paid In Full 49. Charly García - Clics modernos 50. Nasza Basia Kochana - Nasza Basia Kochana jako podsumowanie mojego stosunku do 80sów przytoczę fakt, że to jedyna dekada począwszy od lat 50., z której nie posiadam żadnej płyty na winylu; kandydatów do zakupu mam wprawdzie wielu, a braki wynikają z krótkiego okresu kolekcjonowania, niemniej uważam ów stan rzeczy za wymowny RE: 1 9 8 0s - kajman - 12.02.2025 03:32 PM Dyfeomorfizm napisał(a):32. Kate Bush - The DreamingWspólne. Najbardziej cieszy moje miejsce pierwsze czyli Dreaming i drugie czyli Juju. RE: 1 9 8 0s - deFranco - 12.02.2025 03:34 PM Dyfeomorfizm napisał(a):23. Slayer - Reign in BloodWreszcie jakiś american metal nie-Metallica Bathory też cieszy RE: 1 9 8 0s - neo01 - 12.02.2025 06:21 PM Któż to wrócił na forum? No proszę, miło Póki co jeden wspólny. Pewnie będzie ciężko o większą liczbę, ale liczę jeszcze na pewien zespół. RE: 1 9 8 0s - AKT! - 12.02.2025 07:42 PM Dyfeomorfizm napisał(a):Charly García - Clics modernosmasz tę płytę dwa razy, na 40. i 49. swoją drogą słuchałem jej na pewno kiedyś, ale totalnie tego nie pamiętam Dyfeomorfizm napisał(a):21. The Blue Nile - Hatsdwie najlepsze płyty w tej części zestawienia na dwóch najwyższych lokatach, szał! Dyfeomorfizm napisał(a):najlepszym przykładem jest rap, który może i ma tu swoje gwiazdy, ale mimo podejmowanych cyklicznie wysiłków nie dane mi było żadnej kultowej 80sowej hip hopowej płyty pokochać (a realnie rzecz ujmując, żadnej nawet jakoś przesadnie nie polubiłem)true that, ale akurat rap dopiero raczkował w latach 80. i był nadal dość toporny; swoją drogą narzekasz na rap, a widzę, że dla erica b & rakima znalazło się trochę miejsca; to jedna z takich płyt, o których pomyślałbym jako pierwszych w kontekście dobrego 80sowego rapu, ale nie widzę siebie słuchającego tego z zajawką w 2025 roku, sorry xd natomiast moje raczej chłodne kiedyś odczucia w stosunku do lat 80. zmieniły się diametralnie, gdy zacząłem w nich głębiej grzebać, i oczywiście, gdy odkryłem city pop i kankyo ongaku <3 RE: 1 9 8 0s - Miszon - 13.02.2025 06:58 PM O proszę, powrót na forum! RE: 1 9 8 0s - neo01 - 13.02.2025 09:05 PM Ciekawe, czy tylko z okazji zestawienia... RE: 1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 14.02.2025 11:44 AM (12.02.2025 06:21 PM)neo01 napisał(a): Póki co jeden wspólny. Pewnie będzie ciężko o większą liczbę, ale liczę jeszcze na pewien zespół.wychodzi mi na to, że będą 3 wspólne; byłyby dwie, ale z uwagi na: (12.02.2025 07:42 PM)AKT! napisał(a):pozwolę sobie dać na 50 "Master of Puppets", które wprawdzie zasługiwałoby żeby być wyżej, ale starałem się z jednym wyjątkiem nie dublować wykonawców; niemniej skoro przydarzyła się taka okazja, to się nie opręDyfeomorfizm napisał(a):Charly García - Clics modernosmasz tę płytę dwa razy, na 40. i 49. (12.02.2025 07:42 PM)AKT! napisał(a): narzekasz na rap, a widzę, że dla erica b & rakima znalazło się trochę miejsca; to jedna z takich płyt, o których pomyślałbym jako pierwszych w kontekście dobrego 80sowego rapu, ale nie widzę siebie słuchającego tego z zajawką w 2025 rokuto jedyny reprezentant rapu na tej liście, a zaszczyt ten zawdzięcza głównie "my melody", które jest kapitalnym utworem i sprawia, że od czasu do czasu napędza mnie do posluchania całości; żaden utwór public enemy tak na mnie nie działa, a NWA mieli może bangery, ale całość płyty jest lekko niestrawna RE: 1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 14.02.2025 11:55 AM 11. Michael Jackson - Thriller 12. Klaus Mitffoch - Klaus Mitffoch 13. Sonic Youth - EVOL 14. The Feelies - Crazy Rhythms 15. Bill Evans - You Must Believe in Spring 16. The Pogues - If I Should Fall From Grace with God 17. Dead Kennedys - Plastic Surgery Disasters 18. The Smiths - The Queen is Dead 19. Tom Waits - Rain Dogs 20. Aya RL - Aya RL evansa znam w tej postaci od dość dawna, ale tak wysokie miejsce to efekt odsłuchu jakiś miesiąc temu aya rl jest lekko nierówna (początek znacznie lepszy od końca), natomiast jest to jeden z albumów mnie kształtujących, do których nie podchodzę obiektywnie the pogues to nie tylko "fairytale of new york" - polecam przede wszystkim "medley" the smiths - a ja akurat lubię "some girls are bigger than others", co więcej, to mój drugi ulubiony utwór zespołu (tuż po TIALTNGO rzecz jasna) sonic youth - "evol" nie przytłacza tak jak ta zielona wielka płyta, a ma wszystkie jej zalety jackson - dojrzewam do tego, żeby lubić "off the wall" bardziej, ale generalnie "thriller" to też jeden z albumów na których się wychowywałem, kocham "human nature", "billie jean" i "wanna be startin' somethin'", więc 11 miejsce jest odpowiednie the feelies - to jedna z płyt, z których nic nie pamiętam, ale zawsze jak jej słucham to przypominam sobie dlaczego ją tak wysoko oceniam dead kennedys - dość dziwna muzyka, może i przestarzała straszliwie, ale od czasu do czasu czuję potrzebę jej przesłuchać tom waits - clap hands sam w sobie winduje tą płytę w niebiosa, choć warto po raz wtóry zachwalić "bone machine", które teraz miałoby szansę zająć drugie miejsce w topie lat 90. klaus mitffoch - cała paleta doznań, "o głowie" uwielbiam, "strzeż się tych miejsc" nawet bardziej niż uwielbiam, a do tego strzelby RE: 1 9 8 0s - AKT! - 14.02.2025 12:44 PM Dyfeomorfizm napisał(a):to jedyny reprezentant rapu na tej liście, a zaszczyt ten zawdzięcza głównie "my melody", które jest kapitalnym utworemja z kolei mam soft spot dla "i know you got soul" z nowej dyszki: najbardziej cieszy mnie evans, choć waitsa mam wyżej, heh the feelies odpuściłem, a lubiłem ten album kiedyś RE: 1 9 8 0s - kajman - 14.02.2025 02:43 PM Aya to zdecydowanie mój faworyt tutaj. I faktycznie koniec trochę psuje wrażenie. Na Klausie z kolei są świetne rzeczy, ale kilka utworów wyraźnie mi przeszkadza. RE: 1 9 8 0s - neo01 - 14.02.2025 03:38 PM kajman napisał(a):Na Klausie z kolei są świetne rzeczy, ale kilka utworów wyraźnie mi przeszkadza.Mam podobnie. Nawet sobie dziś ponownie posłuchałem i jednak za duża tam jest przeplatanka bardzo dobrych fragmentów z dość mocno mnie uwierającymi. Z kolei Aya lepiej mi się kojarzyła, to brzmienie jednak nie dla mnie. RE: 1 9 8 0s - Miszon - 14.02.2025 05:06 PM Mnie Klaus nie porywa, a Aya właśnie brzmieniem robi największą robotę. RE: 1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 15.02.2025 05:48 PM 10. Shiho Yabuki - The Body Is a Message of the Universe ![]() chill 09. Dinosaur Jr - Bug ![]() świetne brzmienie 08. Papa Dance - Poniżej krytyki ![]() zawsze gdy słucham to czuję ogromną radość 07. Joy Division - Closer ![]() bywały miesiące, w których znalazłby się na podium 06. The Cure - Disintegration ![]() potężna rzecz 05. Metallice - Ride the Lightning ![]() zwykle staram się pozostawać lojalny wobec płyt, które sprawiły że zainteresowałem się muzyką 04. Kate Bush - Hounds of Love ![]() wolę drugą stronę, ale pierwsza też czadowa 03. Prince - Purple Rain ![]() prince połączył tu najlepsze cechy swoich różnych etapów twórczości, a na dodatek każdego elementu jest tu dokładnie tyle, żeby nie przesadzić 02. Makoto Matsuhita - First Light ![]() poznałem ten album kilka miesięcy temu, ale efekt był na tyle mocny, że zacząłem się zagłębiać w city pop (na razie skromnie, ale pieczołowicie) 01. Siekiera - Nowa Aleksandria ![]() na ten moment to moje jedyne 10/10 z lat 80. i jedyna polska płyta wyróżniona tą notą, a to z uwagi na fakt, że nikt w żadnym kraju nie ukazał chłodu, brudu i zmęczenia z taką wirtuozją, oszczędnością i nośnością RE: 1 9 8 0s - neo01 - 15.02.2025 06:48 PM O, macie z AKTem ten sam nr 1. Dyfeomorfizm napisał(a):wirtuozjąMyślałem, że nie ma takiego słowa i się zaskoczyłem. Dyfeomorfizm napisał(a):zwykle staram się pozostawać lojalny wobec płyt, które sprawiły że zainteresowałem się muzykąNo proszę, ja może zainteresowałem się trochę wcześniej, ale niewątpliwie to była jedna z płyt, która naprawdę mocno mnie uderzyła. Po niej nic już nie było takie samo. I u mnie nawet oczko niżej, bardzo wysoka pozycja! (szkoda tylko, że "Master..." będzie tak nisko wedle zapowiedzi, ale oczywiście dobrze, że będzie). RE: 1 9 8 0s - kajman - 15.02.2025 07:37 PM Oczywiście najbardziej cieszy mnie wspólne miejsce czwarte. RE: 1 9 8 0s - AKT! - 17.02.2025 11:29 AM kojarzę doskonale okładkę tego matsushity z drugiej lokaty, ale okazje się, że nigdy go nie słuchałem! zaraz biorę się za nadrabianie cieszą kate bush, prince (choć poza fragmentami od lat nie wracałem do tej płyty) i papsi (miałem kiedyś dużo serca do tego krążka, ale teraz nie potrafiłem wejść w ten klimat totalnie "disintegration" naprawdę robi robotę, ale cure to nigdy nie była moja rzecz -- podoba mi się ta muzyka, ale nigdy nie miałem momentu, by włączyć ją powodowany jakąś wewnętrzną potrzebą niesamowicie zaskakuje i cieszy shiho yabuki -- odrzuciłem wszystkie japońskie ambienty ze swojego zestawienia, bo uznałem je za zbyt egzotyczne na to forum, a to jest totalnie topka gatunku, więc może zrobię jakąś roszadę RE: 1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 17.02.2025 12:05 PM (15.02.2025 06:48 PM)neo01 napisał(a): O, macie z AKTem ten sam nr 1.trochę się zaskoczyłem, ale spodziewałem się siekiery w pobliżu jego podium, toteż nie jest to zaskoczenie przesadnie duże (15.02.2025 07:37 PM)kajman napisał(a): Oczywiście najbardziej cieszy mnie wspólne miejsce czwarte.lekko zmodyfikowałem swój finalny głos, żeby był bardziej relewantny w kontekście całościowego topu i wychodzi na to, że cała Twoja czołówka znalazła się u mnie (17.02.2025 11:29 AM)AKT! napisał(a): kojarzę doskonale okładkę tego matsushity z drugiej lokaty, ale okazje się, że nigdy go nie słuchałem! zaraz biorę się za nadrabianieliczę na pozytywne wrażenia - może mnie się tak spodobał dlatego, że jest dosć przystępny, ale zawiera tyle przebojowych melodii oraz uderza w na tyle różne nastroje, że jest potencjał iż więksi znawcy city popu też będą zadowoleni (17.02.2025 11:29 AM)AKT! napisał(a): niesamowicie zaskakuje i cieszy shiho yabuki -- odrzuciłem wszystkie japońskie ambienty ze swojego zestawienia, bo uznałem je za zbyt egzotyczne na to forum, a to jest totalnie topka gatunku, więc może zrobię jakąś roszadęprzeczytałem tą wzmiankę, też się zastanawiałem czy nie wyrzucić ich w takim razie, no ale uznałem że brzmieniowo całkiem nieźle do tego grona pasują RE: 1 9 8 0s - kajman - 17.02.2025 01:35 PM Dyfeomorfizm napisał(a):cała Twoja czołówka znalazła się u mnieNo nie cała. Miejsca trzeciego czyli Murów nie masz. RE: 1 9 8 0s - Dyfeomorfizm - 17.02.2025 01:37 PM mam, miałem na myśli głos który oddałem w stosownym dziale |