Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Top wszech czasów — edycja trzecia
2010
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #41
 
Próbuję to zrobić!

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
24.08.2010 11:21 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
kajman Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 13,899
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 11
Post: #42
 
saferłel napisał(a):Przedszkolna depresja Icon_wink2 Icon_cry
To Ty w przedszkolu jesteś? Icon_eek2 Icon_wink2
A tak a propos zulu to gdyby nie ten hiszpański to miałbym pewne podejrzenia, ale tak...
25.08.2010 02:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #43
 
Wtedy bym napisał przedprzedszkolna Icon_razz2

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
25.08.2010 02:48 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Online
jegomość
*****

Liczba postów: 18,506
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #44
 
furbul napisał(a):
aaktt napisał(a):i pech chciał, że akurat zapomniałem o "Should I Stay or Should I Go"
Dla mnie pierwsze skojarzenie na hasło 'The Clash' to "Should I Stay or Should I Go". Dopiero później "London Caling". To jest nieodłączne dla mnie. Choć to Londyn lubię chyba bardziej. Nieznacznie, ale jednak.
O, ja mam odwrotnie. Kiedyś bardziej kojarzyłem "SISoSIG", ale od jakiegoś czasu, gdy myślę The Clash, słyszę "London Calling" Icon_smile2

Cytat:
aaktt napisał(a):A planujesz jakiś? Icon_smile2 Zrób Icon_biggrin3
Nie. Nie planuję swojego topu wszech w najbliższym czasie. Zdecydowanie za mało znam, żeby coś takiego tworzyć. Mam pewną bazę wykonawców (nie jest ona mała), których dyskografie chciałbym poznać zanim zacznę w ogóle myśleć o takim topie.
Oj tam, oj tam. Ja jak przyszedłem na mycharts w 2008 roku, to zaraz rzuciłem się na TWC w ilości pięćdziesięciu bardzo subiektywnie wybranych pozycji. Tak naprawdę nie wiem czy chociaż połowa z tamtej 50tki znajdzie się w tym roku w top 200, ale nie o to chodzi, bo to był trochę taki zbiór piosenek, które do tamtej pory były ważne w moim życiu i teraz mogę naprawdę porównać jak przez te dwa lata zmienił się mój gust, a zmienił się bardzo za co Bogu, sobie i Wam dziękuję Icon_mrgreen

Cytat:
aaktt napisał(a):Zobaczymy Icon_mrgreen
A jak to będziesz przedstawiał? Co kilkadziesiąt miejsc napiszesz: "A teraz cofnijmy się do piątej setki" i wkleisz listę, dajmy na to, pięćdziesięciu piosenek stamtąd?
Może bez tego wstępu, ale generalnie coś w tym stylu Icon_mrgreen

No i będę przedstawiał jeszcze inne pozycje danego wykonawcy, tak jak to zrobiłem przy Andrews Sisters, ale nie przy każdym utworze, tylko przy ostatnim lub przedostatnim danego wykonawcy Icon_smile2

saferłel napisał(a):A oburzenia związanego z LP naprawdę nie rozumiem. Jakbym napisał coś, czego wcześniej nigdy nie zaznaczyłem na forum Icon_wink Są 1000 razy gorsi od Loretty, o! Icon_smile2 Straszne prymitywy.
No dobrze, niech będzie Icon_razz
Mam mimo wszystko trochę sentyment do LP i nigdy nie patrzyłem na nich tak bezstronnie jak Ty. Kto wie, może zrobię szybki top moich ulubionych przebojów LP, np. top 10 (nie wiem czy więcej by wyszło). A Ty na tej podstawie napiszesz dlaczego są brzydcy i źli Icon_mrgreen

saferłel napisał(a):Na RYM-ie ma bardzo słabe oceny. W ogóle Kravitz nie radzi sobie tam za dobrze
Wiesz, RYM generalnie ma problemy z amerykańskim mainstreamem i choć zdaję sobie sprawę, że Kravitz nie jest wybitny, ale ma naprawdę świetne momenty, a przynajmniej 2 płyty uważam za naprawdę godne uwagi, to i tak będzie dostawał dwójki z nazwisko Icon_wink2

saferłel napisał(a):Wtedy bym napisał przedprzedszkolna Icon_razz2
Wtedy byłbyś w okolicach żłobka Icon_biggrin3

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.08.2010 03:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Online
jegomość
*****

Liczba postów: 18,506
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #45
 
[Obrazek: 190.png]
#190. "Too Many People" by Paul McCartney (1971)
(—) Ram
Paul McCartney zawsze miał u mnie trochę pod górkę. Jakoś tak zawsze się składało, że wolałem Lennona i Harrisona, więc nie licząc Ringo, był moim najmniej ulubionym Beatlesem. Nie wiem czy składały się na to jakieś konkretne przesłanki, ale tak było. Dopiero w tym roku Paul zdecydowanie podskoczył w moich rankingach, najpierw za sprawą bardzo dobrego Band on the Run nagranego z Wings, a ostatecznie przy okazji odkrycia Ram - być może najlepszego solowego albumu Beatlesa. Być może bo konkurencja jest mocna - All Things Must Pass Harrisona i co najmniej dwie świetne płyty Lennona. Ram jest w dość oczywisty sposób inspirowane Pet Sounds Beach Boysów, ale jednocześnie McCartney idealnie się tam odnajduje. Gdyby Brian Wilson zrobił ten album, to stałby on w równym szeregu z Pet Sounds i SMiLE. Na początku ciężko było mi wybrać jakieś pojedyncze piosenki, bo wszystkie są genialne, ale w ostatecznym rozrachunku do TWC trafiły aż cztery. "Too Many People" jest jedną z nich. W latach 70tych była spora burza wokół tego numeru, bo zawiera on przytyki w stronę Lennona, który odpowiedział na nie z kolei w utworze "How Do You Sleep?".

[Obrazek: 189.png]
#189. "Watching the Detectives" by Elvis Costello (1977)
(—) My Aim Is True
Jakby się bardzo uprzeć można by podpiąć ten numer pod jedyny utwór reggae jaki znalazł się w moim skromnym TWC, ale to nie ten. To kawałek, który płynie powoli swoim tempem, ma specyficzny nastrój, który, przyznam szczerze, na początku mnie zaskoczył dość negatywnie, ale po dość zmasowanych odsłuchach My Aim Is True zdołał mi się spodobać na tyle, że trafił do czołówki moich ulubionych nagrań Costello.

[Obrazek: 188.png]
#188. "Swallow Song" by Vashti Bunyan (1970)
(—) Just Another Diamond Day
Just Another Diamond Day to kolejna świetna płyta po Ram, którą poznałem w tym roku i tak samo jak w przypadku tamtej, mam na nią ciągłą fazę. To jednocześnie płyta, która prawdopodobnie zostałaby zmiażdżona w forumowej topłycie. Lekki, prosty, brytyjski folk; 14 piosenek trwających w sumie niewiele ponad pół godziny. To klimaty tożsame piosenkarkom pokroju Joanny Newsom czy Josephine Foster, z tym, że tutaj raczej dominują same melodie. I chce się je nucić i nucić i nucić. Taka jest też "Jaskółcza pieśń"...

Inne utwory Vashti Bunyan:
#457. (—) "Diamond Day" (1970)

[Obrazek: 187.png]
#187. "Wonderful Tonight" by Eric Clapton (1977)
(—) Slowhand
Kolejna po "Unchained Melody" dość pościelowa piosenka i kolejna, którą znam chyba od zawsze. Przynajmniej otwierający riff, którego nijak nie potrafię wybić sobie ostatnio z głowy. Clapton to jedna z tych postaci, które zawsze gdzieś tam pojawiały się w tle, ale nigdy nie zwracałem na nie szczególnej uwagi, aż do momentu, kiedy za sprawą jednej płyty czy utworu wyrośli na moich muzycznych bohaterów. A później już się potoczyło. Ale o Claptonie jeszcze na pewno będzie! Pożalę się jeszcze tylko, że okładka Slowhand jest jedną z najgorszych okładek płyt, które lubię.

[Obrazek: 186.png]
#186. "The Message" by Grandmaster Flash & the Furious Five (1982)
(—) The Message
Klasyka klasyki hip-hopu. Podobno poza The Message Grandmaster Flash był raczej cienki, ale ten krążek wprowadził hip-hop na nowe tory. To jeden z pierwszych przykładów tzw. świadomego rapu, poruszającego kwestie polityczne, społeczne, światopoglądowe etc. A przy tym jest to po prostu świetny numer, z bardzo charakterystycznymi muzycznymi wstawkami pomiędzy zwrotkami i słynnym "Don't push me, cause I'm close to the edge / I'm trying not to lose my head". Mam wielką słabość do rapu z lat 80tych, ach złota ero hip-hopu.

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.08.2010 04:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Tomekk Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 11,517
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 2
Post: #46
 
Świetna Bjork i niesamowity teledysk. To duże zaskoczenie jak dla mnie, bo myślałem, że tej pani w Topie nie uświadczę Icon_smile
"Killing Me Softly With His Song" w wersji Fugees też bardzo lubię. Wokale są znakomite. tylko czemu tak lecą :?: "Wonderful Tonight" to wiadomo, że wolę w wykonaniu Edyty Icon_razz
szkoda, że niektóre nagrania dopiero pierwszy raz słyszę i nie mogę ocenić.
ale większość jest ok. Oprócz Elvisa Costello Icon_mrgreen
25.08.2010 06:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Online
jegomość
*****

Liczba postów: 18,506
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #47
 
Tomekk napisał(a):"Wonderful Tonight" to wiadomo, że wolę w wykonaniu Edyty Icon_razz
Co? Jakiej znowu Edyty? Icon_razz

Cytat:ale większość jest ok. Oprócz Elvisa Costello Icon_mrgreen
Ooo, co masz do Elvisa? Icon_surprised

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.08.2010 06:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Online
jegomość
*****

Liczba postów: 18,506
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #48
 
Jutrzejsza piątka już dziś, bo nie wiem czy jutro dałbym radę Icon_wink

[Obrazek: 185.png]
#185. "Opowieść zimowa" Armia (1991)
(—) Legenda
Pierwszy polski utwór w top 200, ale zapewniam, że nie ostatni, choć najpóźniej wydany z tych, które jeszcze przed nami (w całym topie są zaledwie dwa nowsze polskie utwory od tego - z 1993 i 1994 roku). Nie jestem specjalistą od Armii, wielu z Was mogłoby powiedzieć o nich o wiele więcej niż ja. Wiem tylko, że "Legenda" jest prawdopodobnie najlepszą polską płytą wydaną po 1989 i jest w czołówce moich ulubionych polskich płyt wszech czasów. "Opowieść zimowa" ma w sobie coś tajemniczego, co buduje klimat. Tekst jest trochę oczywisty momentami jak to zwykle w przypadku Armii, ale to na pewno jedna z lepszych liryk Budzyńskiego, jakie znam.

[Obrazek: 184.png]
#184. "Wreck of the Old '97" by Vernon Dalhart (1924)
(#73) "Wreck of the Old '97" / "The Prisoner Song" 10"
"Wreck of the Old '97" wykonywało wielu z Johnnym Cashem na czele, ale to wersja Dalharta nadal zaprząta mi głowę, może dlatego, że to jednocześnie oryginał tego utworu i pierwsze jego wykonanie jakie poznałem. Wielu wydaje się, że muzyka z lat 10tych, 20tych, 30tych jest już zupełnie nieadekwatna i nie może konkurować z tą bardziej współczesną. A może właśnie klimat tamtych lat, szelest czarnej płyty i prostota wykonania sprawiają, że niejednokrotnie brzmią cholernie lepiej?

Inne utwory Vernona Dalharta:
#326. (—) "The Runaway Train" (1931)

[Obrazek: 183.png]
#183. "Nothing Compares 2 U" by Sinéad O'Connor (1990)
(—) I Do Not Want What I Haven't Got
To jest nagranie, którego nie da się pominąć, zbyć milczeniem, o którym nie da się zapomnieć. Chyba jeden z najbardziej emocjonalnych i prawdziwych dla danej chwili utworów w historii muzyki pop. Nie chciałbym wyjść na ignoranta, ale poza tym Sinéad muzycznie dla mnie nie istnieje. Kolejne bardziej alternatywne single, czy nawet utwory z I Do Not Want What I Haven't Got niestety nie miały dla mnie już tego czegoś. Ten numer rok temu otarł się o moje top 100. Nie mam już niestety spisu zeszłorocznych pozycji poniżej miejsca 100, bo wykorzystałbym chętnie teraz te dane. W tym roku na zachętę na #183, ale myślę, że to tak ponadczasowa rzecz, że zawsze będzie gdzieś uwzględniona w moich notowaniach wszech czasów.

[Obrazek: 182.png]
#182. "Heart-Shaped Box" by Nirvana (1993)
(—) In Utero
Niby lubię sporo piosenek Nirvany (oni zawsze gdzieś tam byli wśród mojej muzyki, jeszcze za pacholęcia), ale zawsze mam problem ze zdefiniowanej tej najulubieńszej. Podobne wątpliwości nie ominęły i tego topu, ale ostatecznie stanęło na starym dobrym "Heart-Shaped Box", które kiedyś mocno olewałem głownie na rzecz singli z Nevermind, aby ostatecznie zrozumieć, że ten utwór jest rewelacyjny i w repertuarze Nirvany może być dla mnie tym najważniejszym. Drugim wyborem do topu zostało "Come as You Are", które znalazło się nieco niżej na miejscu #340. Gdzieś tam w propozycjach były jeszcze "Something in the Way", "Lithium" i "Rape Me" - mniej więcej w takiej kolejności.

Inne utwory Nirvany:
#340. (—) "Come as You Are" (1991)

[Obrazek: 181.png]
#181. "Ruby Tuesday" by The Rolling Stones (1967)
(—) Between the Buttons
Amerykańska edycja Between the Buttons to aktualnie moja ulubiona płyta Stonesów. Nie ma niepotrzebnego hałasu, są baroque popowe aranżacje, schludne prawie-harmonie i folkowe zajawki. To Stonesi jakich nie znacie, coś z czym się ich generalnie nie utożsamia. To oczywiście nie oznacza, że płyta jest ugrzeczniona, chociaż w kontekście reszty ich dyskografii na pewno taka się wyda. To oczywiście nie znaczy, że Stonesom w swoim klasycznym repertuarze mówię "nie". Takie Let It Bleed na przykład wymiata aż miło! "Ruby Tuesday" akurat było singlem i wcześniej parokrotnie je słyszałem zanim sięgnąłem po płytę, więc dlatego najpewniej mocniej zapadło mi w pamięć. Cholera, to naprawdę dobra płyta - muszę dodać do wishlisty!

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
25.08.2010 10:06 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #49
 
aaktt napisał(a):O, ja mam odwrotnie. Kiedyś bardziej kojarzyłem "SISoSIG", ale od jakiegoś czasu, gdy myślę The Clash, słyszę "London Calling" Icon_smile2
Jednak SISoSIG to ich 'szlagier'.
aaktt napisał(a):Oj tam, oj tam. Ja jak przyszedłem na mycharts w 2008 roku, to zaraz rzuciłem się na TWC w ilości pięćdziesięciu bardzo subiektywnie wybranych pozycji. Tak naprawdę nie wiem czy chociaż połowa z tamtej 50tki znajdzie się w tym roku w top 200, ale nie o to chodzi, bo to był trochę taki zbiór piosenek, które do tamtej pory były ważne w moim życiu i teraz mogę naprawdę porównać jak przez te dwa lata zmienił się mój gust, a zmienił się bardzo za co Bogu, sobie i Wam dziękuję Icon_mrgreen
Ja jednak poczekam, aż będę posiadał chociaż jakąś przyzwoitą ilość muzyki. Bo inaczej za dwa lata będę na to patrzył jak teraz na top Kravitza :/
aaktt napisał(a):Może bez tego wstępu, ale generalnie coś w tym stylu Icon_mrgreen
A to szkoda. To może "A teraz odbądźmy podróż do piątej setki". To nawet lepsze od poprzedniego Icon_mrgreen

W tym wypadku konieczny jest odsłuch całej piątki.

190. Jak najbardziej pozytywnie. Bardzo podoba mi się refren. Z solowego Paula znam zaledwie jedną płytę, "Run Devil Run" z 1999.
A i wiedziałem o tym, że 'How Do You Sleep' było skierowane do Paula, ale nie wiedziałem, że to odpowiedź na to. No proszę.
189. Reggae nie lubię i kropka. Wiem, że to nie jest w pełni reggae, ale i tak jestem bardziej na nie, niż na tak. Na plus tylko wokal Elvisa. Podoba mi się sposób w jaki śpiewa.
188. Niestety nie podoba się. Krótka to piosenka, ale ciągnie się jak mało co. Newsom chociaż ma coś w głosie, co przyciąga. U Bunyan niczego takiego nie słyszę.
<po chwili> No dobra. Jest jakaś melodia. Melodia jest ładna.
187. To znałem z dwóch stron. Nie raz spotykałem się z tym tytułem, ale nie kojarzyłem tego akurat z tą piosenką. A piosenkę znam. Co więcej, jestem przekonany, że była na mojej studniówce Icon_wink) Niespecjalnie wypada w moim odczuciu.
186. A tu jest bardzo dobrze. Ciekawe nagranie, jak najbardziej. Fajne, przestarzale brzmiące dziś, sample. Dobry rap. Podoba się.


aaktt napisał(a):Co? Jakiej znowu Edyty? Icon_razz
Bartosiewicz. Bartosiewicz.
A ja akurat wczoraj lub przedwczoraj trafiłem na "Killing Me Softly" w wykonaniu Edytki Icon_wink


Edit: ooo kolejna piątka. A ja właśnie skończyłem pisać potężny komentarz :/

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
25.08.2010 10:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #50
 
No cóż. Jak już zacząłem, to dokończę.

185. Ja wielkim fanem Armii nie jestem. W ogóle fanem nie jestem. Pierwszy polski utwór w top 200 mnie nie nawraca.
184. Było rok temu. Nie komentuję. Pewnie już komentowałem.
183. "Nothing Compares 2 U" jest wielkie. Bez wątpienia. Wiele osób ją wręcz ubóstwia. Ja może tak daleko się nie posuwam, ale do mojego topu wszech na dzień dzisiejszy byłaby poważnie traktowanym kandydatem.
182. O! Nirvanę znam akurat bardzo dobrze. (Wreszcie coś! Icon_razz ) "Heart-Shaped Box" jest rewelacyjne. Zaiste.
181. Poznać dyskografię Stonesów. To jest wyzwanie! ;P "Ruby Tuesday" oczywiście nie znałem. Miłe. Dobrze się słucha ugrzecznionych Stonesów Icon_wink

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
25.08.2010 10:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Tomekk Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 11,517
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 2
Post: #51
 
aaktt napisał(a):Ooo, co masz do Elvisa?
po prostu nie przypadł mi do gustu. tyle Icon_wink2
aaktt napisał(a):Co? Jakiej znowu Edyty?
Bartosiewicz
z kolejnej piątki wybija się zdecydowanie Sinead. Cały utwór zaśpiewany i wykrzyczany bardzo emocjonalnie. i jej brak włosów pasuje. ma bardzo ładny kształt głowy Icon_wink2
25.08.2010 10:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #52
 
Tomekk napisał(a):ma bardzo ładny kształt głowy Icon_wink2
To akurat prawda Icon_wink

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
25.08.2010 10:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #53
 
Ja niby polubiłem ostatnio ten utwór Sinead. Pewnie przybyło mu ze 100% popularności, ale nie jestem pewien czy nawet w jej topie byłby to mój lider. Chyba nie. W końcu jest jeszcze płyta ''The Lion And The Cobra''. ''Opowieść zimowa'' brzmi świetnie. Szorstko, drapieżnie, nie ma darcia mordy, jest ciekawy tekst. Chciałem już nie raz podejść do tej płyty (''Legenda''), ale nigdy nie wychodziło. Zdaję sobie wszak sprawę, że to może być pierwszorzędna rzecz. Cieszę się z wyboru kawałka od Nirvany. Nie ''Smells'' (chociaż w twoim wypadku to było oczywiste, że go nie będzie), a coś bardziej charyzmatycznego, tak ja to odbieram. Obie kompozycje kocham, no ale na korzyść singla z ''In Utero'' przemawia chociażby genialny klip. Rolling Stones muszę kiedyś powtórzyć, bo pierwsze spotkanie bardzo nijak nam wyszło. Tego utworu nawet nie pamiętałem. Jest ok, ale nie zachwyca. I tak pewnie będzie z całą ich dyską...znowu. Oceny Vernona się nie podejmuję, bo czuję się jakbym miał wręcz recenzować wystawę ceramiki plemienia Zulugula. Nie wiem jak to zmierzyć Icon_wink

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
25.08.2010 10:57 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #54
 
furbul napisał(a):Było rok temu. Nie komentuję. Pewnie już komentowałem.
To pójście na łatwiznę. W ciągu roku wiele się mogło zmienić Icon_wink

Wrócę jeszcze do poprzedniej piątki.
McCartney z początku wydaje się dosyć potulny i przewidywalny, ale kilka momentów powoduje przyśpieszenie bicia serca (ten potencjalny most (?) + zakończenie). Podoba mi się, chociaż musiałbym posłuchać kilkukrotnie, by jakoś wyważyć ze sobą te mnie i bardziej optymalne punkty.

Elvis wydaje się trochę ''ciasny'', przepraszam, klaustrofobiczny. Gęsty klimat. New Wave, trochę Ska...W sumie nie gustuję w takiej muzyce, ale dostrzegam tu jakby znajome momenty. W końcu to singiel, sądząc po miejscu, w którym został zagrany.

''Swallow Song'' - ah te zwierzątka, a ja myślałem, że to ''Piosenka Połykacza'' Icon_mrgreen Hmmm.... Joanna Newsom ma chyba lepszy głos od tej pani. Melodie też konkretniejsza. Tej nie zanucę Icon_sad

Clapton to facet, który ma pewnie hit za hitem, a ja świadomie znam z 3 kawałki z jego repertuaru (cztery, wliczając wszystkie poboczne projekty Icon_razz2). Ten numer teraz dołącza do tego grona. Znane, znane. I fajne, chociaż żeby nazwać ''Wonderful Tonight'' muszę przeniknąć do lat 70. na dobre. A to jeszcze chwilę mi zajmie.

''The Message'' i hip hopowe i bardzo nowo falowe. Przyjemny kawałek. Patrząc na rok produkcji, faktycznie zasłużony dla gatunku.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
25.08.2010 11:11 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #55
 
saferłel napisał(a):To pójście na łatwiznę. W ciągu roku wiele się mogło zmienić Icon_wink
W tym wypadku Ty również nie skomentowałeś ;]

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
25.08.2010 11:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #56
 
Skomentowałem w swój sposób. Nawet jeśli nie jest to wyczerpująca recenzja, to akurat nie ma związku z tym, że utwór już rok temu tu śmigał.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
25.08.2010 11:46 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #57
 
Jeśli nie słuchałem danego utworu przez cały rok, to wątpię aby moje stanowisko mogło się znacząco zmienić. Oczywiście po roku poznawania przeróżnej muzyki, znając jej więcej, pewnie trochę zmieniają się moje kryteria, może dostrzegłbym coś innego. Jednak słysząc utwór po raz drugi w życiu wątpię aby coś takiego nastąpiło.
Jeśli natomiast jakaś świadoma zmiana wobec czegoś takiego będzie, dam o tym znać na pewno.
Poza tym staram się komentować wszystkie pozostałe utwory nie jednym słowem. To powinno rekompensować rzekome "braki" Icon_wink2

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
25.08.2010 11:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
ku3a Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 15,069
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 5
Post: #58
 
z przedostatniej grupy moim ulubieńcem jest "Wonderful Tonight", a z ostatniej "Nothing Compares 2U". choć bardzo lubię też "Heart-Shaped Box".
aaktt napisał(a):Nie chciałbym wyjść na ignoranta, ale poza tym Sinéad muzycznie dla mnie nie istnieje. Kolejne bardziej alternatywne single, czy nawet utwory z I Do Not Want What I Haven't Got niestety nie miały dla mnie już tego czegoś.
no ale, tak jak pośrednio napisał saferłel, Sinead to nie tylko ta płyta. pomijając dobre wcześniejsze nagrania, jest też całkiem pokaźna ilość późniejszej muzyki.
aaktt napisał(a):Niby lubię sporo piosenek Nirvany (oni zawsze gdzieś tam byli wśród mojej muzyki, jeszcze za pacholęcia), ale zawsze mam problem ze zdefiniowanej tej najulubieńszej. Podobne wątpliwości nie ominęły i tego topu, ale ostatecznie stanęło na starym dobrym "Heart-Shaped Box"
przyznam, że raczej nigdy nie zrozumiem takiego podejścia do tworzenia topu. czyli to jest tak, że myślisz sobie, że fajnie by było wrzucić do topu Nirvanę, myślisz co by to mogło być i pada na jakiś utwór? a równie dobrze mogło by paść na inny? czyli to bardziej top wykonawców z powybieranymi ich przedstawicielami? ale z drugiej strony niektórzy mają więcej niż jeden utwór. no nie czuję tego po prostu.
26.08.2010 10:34 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #59
 
A ja nie widzę nic dziwnego w takim podejściu do sprawy. To normalna rzecz, że zespół może mieć wiele kawałków na wysokim poziomie i ciężko wybrać ten najwłaściwszy. Nie każdy ma historię stojącą za danym utworem, coś, co ułatwiłoby wybór itd.. I co wtedy robisz? Miejsca od 200 do 180 zapełniasz Nirvaną? Myślisz, że to byłby fajny top? Z drugiej strony pominięcie tak świetnej ekipy byłoby grzechem śmiertelnym Icon_wink Argument o topie wykonawców zupełnie do mnie nie przemawia. Ten kawałek przecież jest dla niego również megaważny, tylko w inny sposób wyselekcjonowany. Konrad wybrał ''Heart'' i chwała mu za to. Dopisał przy okazji rzeczy, które były blisko, walczyły w eliminacjach, więc wszystko wyjaśnił elegancko. Je też należy traktować poważnie. Ranking ma tylko 200 miejsc.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
26.08.2010 11:18 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Online
jegomość
*****

Liczba postów: 18,506
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #60
 
furbul napisał(a):190. Jak najbardziej pozytywnie. Bardzo podoba mi się refren. Z solowego Paula znam zaledwie jedną płytę, "Run Devil Run" z 1999.
Cytat:A i wiedziałem o tym, że 'How Do You Sleep' było skierowane do Paula, ale nie wiedziałem, że to odpowiedź na to. No proszę.
Tak, i jeszcze były później chyba dwa kawałki Harrisona i jeden Ringo, w których się nawzajem "dissowali" Icon_mrgreen

Cytat:188. Niestety nie podoba się. Krótka to piosenka, ale ciągnie się jak mało co. Newsom chociaż ma coś w głosie, co przyciąga. U Bunyan niczego takiego nie słyszę.
<po chwili> No dobra. Jest jakaś melodia. Melodia jest ładna.
Trzeba chyba trochę się z nią osłuchać, bo na początku też mi to brzmiało dość przeciętnie, ale teraz bardzo lubię.

Cytat:187. To znałem z dwóch stron. Nie raz spotykałem się z tym tytułem, ale nie kojarzyłem tego akurat z tą piosenką. A piosenkę znam. Co więcej, jestem przekonany, że była na mojej studniówce Icon_wink)
Fajnie, my na studniówce mieliśmy Feel i "Kanikuły" Icon_razz

Cytat:
aaktt napisał(a):Co? Jakiej znowu Edyty? Icon_razz
Bartosiewicz. Bartosiewicz.
A ja akurat wczoraj lub przedwczoraj trafiłem na "Killing Me Softly" w wykonaniu Edytki Icon_wink
Ona założyła jakiś cover band? Icon_eek2 Nie potrafię sobie wyobrazić tych utworów w jej wersji.

furbul napisał(a):181. Poznać dyskografię Stonesów. To jest wyzwanie! ;P
Oj tak, ja powoli po jednej płycie, jakoś tak nieregularnie skaczę i czasami niektóre kawałki zapadną mi w pamięć, ale generalnie to jest dość spore wyzwanie przesłuchać to wszystko. Ja chyba do tej pory słyszałem 5 ich płyt. Zresztą podobnie, albo nawet cięższy do opanowania jest Bob Dylan Icon_smile2

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
26.08.2010 12:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja piąta AKT! 24 4,770 02.09.2012 09:01 PM
Ostatni post: AKT!
Zdjęcie Polski top wszech czasów — edycja pierwsza AKT! 102 17,357 29.07.2012 12:55 PM
Ostatni post: thestranglers
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja druga AKT! 382 40,835 19.10.2009 10:49 PM
Ostatni post: AKT!
Zdjęcie Top wszech czasów — edycja pierwsza AKT! 212 36,599 16.05.2009 01:54 PM
Ostatni post: kajman

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości