Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
saferłel poleca
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #1
saferłel poleca
Tak. Sądzę, że jest po co tworzyć ten temat.

Strefa ''saferłel poleca'' teoretycznie ma być rozwinięciem DLP, a jednocześnie punktem wybicia dla wielu młodych i zdolnych artystów, a może przede wszystkim tym drugim. W ostatnim czasie (i nie mówię tu o dwudniowym kaprysie, lecz o stałej sytuacji, która trwa już kilka ładnych tygodni) miałem przyjemność jeszcze bardziej otworzyć się na różne muzyczne portale, nawiązać kilka kontaktów, poznać trochę obowiązujących trendów oraz przypatrzeć się kilku mniej lub bardziej wyrazistym projektom i wykonawcom. Przyznacie, że pewne efekty widać już na mojej prywatnej liście. Oczywiście mnóstwo tych nowinek ginie w mojej poczekalni lub na dysku, będąc tylko potencjalnym czarnym koniem, który w przyszłości mógłby co prawda rozwinąć skrzydła, ale teraz wypada dać mu jeszcze dorosnąć. Błąd. Takim materiałem warto się dzielić i szukać dla niego odbiorców. W końcu żadna jednostka nie dyktuje samotnie mody i smaku muzycznego. Fakt, iż oleję obecnie anonimowego Pana X może sprawić, że mania na jego punkcie wybuchnie pół roku później. Nie żartuję...
Stąd też wpadłem na pomysł, aby wrzucać w ten wątek różne nagrania na jakie natrafiam w sieci i uważam, że są warte szerszego wyeksponowania.

To tyle gwoli wyjaśnienia. Dziękuje prz-owi za podświadomą inspirację, chociaż jego temat chyba nie przyniósł oczekiwanych wyników. Dziękuje też wszystkim miejscom/ludziom, które/którzy sprawiają, że taki pomysł ma szanse realizacji. W końcu to nie ja odwalam całą czarną robotę. Korzystam z dobrych chęci moich znajomych, z gotowych playlist i rubryk w stylu ''watch-out!'' na przeróżnych portalach. Tutaj będę robił za łącznika. Moje gusta zdążyliście zapewne już poznać, więc możecie oczekiwać dosyć szerokich klimatów.

Wybaczcie ponadto mój mały egoizm, ale temat uważam za przyklejony i zachęcam do korzystania/sprawdzenia/grzebania/oglądania ''saferłel poleca''. Co tydzień postaram się go aktualizować i dodawać nowe pozycje. Równocześnie nie rezygnuję z tradycyjnego promowania singli/epek/płyt przez dodawanie pojedynczych/osobnych tematów do tego subforum. Dotyczyć one będą jednak bardziej renomowanych marek, których nie ma potrzeby rozsławiania. Postaram się także służyć empetrójkami do każdego bohatera opowieści.

PS - przyklejam też temat prz-a.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
05.06.2010 07:25 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
michal91d Niedostępny
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 7,536
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 2
Facebook
Post: #2
 
eee, ja byłem pierwszy Icon_razz co tydzień pod moją listą jest dział "Polecam" Icon_mrgreen

In the end we're not alone
05.06.2010 07:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #3
 
Cytat:eee, ja byłem pierwszy Icon_razz co tydzień pod moją listą jest dział "Polecam" Icon_mrgreen
No ale jednak myślę, że ten temat będzie mieć troszkę inny charakter.
A tak w ogóle pierwszy był prz Icon_smile2 Pamiętam, że nawet wypowiadałem się jako bodajże druga lub trzecia osoba w tamtym wątku i wspominałem, że sam powinienem założyć coś takiego.....minęły dwa lata i proszę Icon_razz2

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
05.06.2010 07:31 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #4
 
A ja Ci w komentarzach pod moja listą polecałem piosenkę Avi Buffalo. Sprawdziłeś? Icon_wink

Pomysł popieram. Liczę na różnorodność, trwałość i regularność publikacji ;]

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
05.06.2010 07:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #5
 
Słyszałem. Nagranie imię słonecznego indie popu z USA (przynajmniej po brzmieniu zgaduję, że on stamtąd pochodzi). Ostatnio zrobiła się dosyć spora wrzawa wokół tego artysty. Muszę sprawdzić płytę.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
05.06.2010 07:54 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 17,376
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #6
 
500(2)

Będę zaglądał Icon_smile

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
05.06.2010 08:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #7
 
Na dobry początek rzeczy, które w tym tygodniu załapały się do ''saferłel poleca''. Nie wiem ile będzie w przyszłym tygodniu, myślę że można spodziewać się zbliżonej liczby, w każdym razie spróbuję już ubrać to wtedy w mniej długaśną formę, bo jednak zajmuje to zbyt dużo czasu Icon_smile

The Drums - Forever And Ever

Warsztat: budka z lodami na jednej z plaż Stanów Zjednoczonych.
Last fm: > 1 000 000
Bezczelni naśladowcy: MGMT, Vampire Weekend, The Pains Of Being Pure At Heart, Washed Out.
Cechy charakterystyczne: pomazańcy pitchforka, typowani do przejęcia kontroli
nad światem w okresie wakacyjnym; grzywka wokalisty a la Gracjan Roztoczki; urocze teledyski.

''Forever And Ever, Amen'' to murowany hit tegorocznego lata, ponieważ tutaj po prostu nic nie może nawalić. Kogo nie porwie ten balearyczny motyw gitarowy? Kto oprze się rytmicznemu ''klaskaniu'' przejmującemu kontrolę nad bezwładnie pląsającymi się po parkiecie nogami? Syndrom tupiącej nóżki pasuje tu jak ulał. To jeszcze nieokrzesany, ale prawdziwie ujmujący indie pop, który kiedyś uprawiałoby pewnie Beach Boys. Zresztą nowa terminologia tzw. ''beach popu'' już wchodzi do obiegu i wygląda na to, że młodzieńcy z The Drums staną się sztandarowym przykładem tej nowej fali.

Heats - Kamp!

Warsztat: stolica polskiej muzyki niezależnej - Łódź
Bezczelni naśladowcy: Junior Boys
Last fm: > 100 000
Cechy charakterystyczne: swoje nagrania udostępniają za darmo w nadziei, że zwrócą uwagę nie tylko portali społecznościowych; mają sztamę z The Loveliers

Główną zaletą ''Kamp!'' jest niewątpliwie jego bardzo dojrzały charakter. Heats wiedzą co robią. Nie pracują jedynie nad suchą kompozycją, nadając jej jedynie coraz to więcej aranżacyjnego bogactwa, lecz tworzą klimat, tak istotny przy space-elektronicznej muzyce. Progresywnie wkręcające ''Kamp!'' bezpośrednio odnosi się do twórczości
Kanadyjczyków z Junior Boys, tak że nie musiałem nawet wysilać się na inne porównania. Tu wszystko jest jasne. Syntezatorowe plamy, delikatne dudnienie na horyzoncie, harmonijne wokale czy też kojący fortepian. Piękna sprawa, tym bardziej że Heats nie kopiują bezmyślnie swoich idoli....tylko nagrywają im kolejny numer Icon_smile

Suckers - Black Sheep

Warsztat: kultowy Brooklyn i jego podziemia
Bezczelni naśladowcy: The Morning Benders, Yeasayer, Modest Mouse
Last fm: > 100 000
Cechy charakterystyczne: ryzykowna nazwa grupy; wielki Mandyl na okładce debiutanckiej płyty; nazwani nowoczesnym pomostem między Madness, a Tears For Fears.

Suckers - brzmi mocno. Na szczęście ta zależność nie gorzej wypada w przypadku singla ''Black Sheep''. Amerykanie lubią bawić się konwencjami, łącząc elektroniczne przestery i gorzkie beaty z typowo gitarową formułą, która momentami może skojarzyć się z bardzo odległymi rejonami sceny post-punk revival. Monotonia nie wchodzi więc w grę tym bardziej, że zachowując całkiem przebojowy fundament skutecznie opierają się stereotypowym wyobrażeniom na temat piosenki pop. No i jeszcze ten wokalista.....niczym Isaac Brooks, niczym gość, który nie powinien mieć nic wspólnego z psychodeliczną zabawą w piaskownicy.
Holy Ghost! - I Will Come

Warsztat: sąsiad The Drums, mieszkający w przyczepie obok budki z lodami.
Last fm: > 1 000 000
Bezczelni naśladowcy: Neon Indian, Passion Pit, trochę Washed Out
Cechy charekterystyczne: status autentycznego gwiazdorstwa po wydaniu krążka ''Causers Of This; podręcznikowy przykład
hajpowania w sieci; człowiek-orkiestra.

Przyznam, że najbardziej z repertuaru Bundicka kręcą mnie kawałki z ''Causers Of This'', lecz do tej pory żaden z nich nie zapukał do drzwi mojej listy. Może więc warto dać szansę samotnemu singlowi ''Leave Everywhere''? To już jednak zupełnie inna bajka, chociaż plakietka ''retro 70's'' nadal jak bardziej na miejscu. Zamiast oceanu dźwięków, psychodelicznego popu i klawiszowego dryfowania od brzegu do brzegu dostajemy gitarowy numer z całkiem sympatycznym riffem, przybliżający nas do klimatów letniego lo-fi. Ostatnio polecałem Wam pewne nagranie grupy Mitchel Museum i można powiedzieć, że Toro osiągnął podobny efekt jak jego młodsi koledzy po fachu.



Warsztat: Tropikalny Nowy Jork
Last fm: > 100 000
Bezczelni naśladowcy: Daft Punk, Tigercity, New Order, AIR
Cechy charakterystyczne: uważają, że najlepiej na basie wymiatał Peter Hook; bywalcy elitarnych imprez; sprawiają, że aż chce się używać zapomnianego tagu ''space disco''.

Holy Ghost! to jakby bardziej śmiałe i intensywne rozwinięcie w/w Heats. Grają w stylu lat 80., preferując francuską szkołę elektroniczną i skutecznie odświeżając pewne patenty sprzed lat. Nie boją się przy tym burzyć raz wypracowanego stylu, ponieważ rozsypane wkoło klocki zawsze mogą przydać się do stworzenia jeszcze efektowniejszej formy. Polecam przesłuchać ich EP-kę ''Static On The Wire''. ''I Will Come'' to propozycja ''z ostatniej chwili'' i tak na dobrą sprawę każda z pochodzących ze wspomnianej EP-ki kompozycji mogłaby się tu znaleźć. Pokazuje to równy poziom tej ekipy.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
06.06.2010 01:31 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 17,376
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #8
 
Toro y Moi? Nie za bardzo alternatywne te propozycje jak na mycharts? Icon_smile
The Drums może nieco się wyłamuje, bo to mimo wszystko popularna nazwa w ostatnich miesiącach, a i muzyczka tak bardziej plumkająca. EP-ka mnie nie zachwyciła, płytę sprawdzę, choć z tego co widziałem zawiera m.in. materiał z EP-ki, więc pewnie będzie podobnie.

Heats zaciekawili mnie porównaniem do Junior Boys - właśnie słucham. Suckers i Holy Ghost przelecieli mi przed oczami na RYMie dzisiaj, kto wie czy nie na Twoim profilu przypadkiem?

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
06.06.2010 02:09 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #9
 
Cytat:Toro y Moi? Nie za bardzo alternatywne te propozycje jak na mycharts? Icon_smile
Na dobrą sprawę o wszystkich kawałkach można tak napisać Icon_wink

aaktt napisał(a):EP-ka mnie nie zachwyciła, płytę sprawdzę, choć z tego co widziałem zawiera m.in. materiał z EP-ki, więc pewnie będzie podobnie.
Ja znałem dwa single z ich dorobku, też jakoś szczególnie mnie nie przekonały. Ten jest najlepszy zdecydowanie.

aaktt napisał(a):kto wie czy nie na Twoim profilu przypadkiem?
Holy Ghost! już faktycznie oceniłem, ale Suckers wciąż czekają do odsłuchu.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
06.06.2010 10:27 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 13,264
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 2
Post: #10
 
no właśnie, jakieś alternatywy, a tu się lato zbliża, zabawa, fun, a nie jakieś takie... Icon_razz

[Obrazek: prz_rulez.gif]
And we can't reach any higher
If we can't deal with ordinary love...
06.06.2010 10:50 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #11
 
Cytat:no właśnie, jakieś alternatywy, a tu się lato zbliża, zabawa, fun, a nie jakieś takie... Icon_razz
Widać, że nie słuchałeś tych kawałków i opisu też nie czytałeś w niektórych przypadkach Icon_wink W ogóle co to za założenie, że muzyka niezależna nie może być ''fun'' i na lato.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
06.06.2010 10:52 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 17,376
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #12
 
To są właśnie te stereotypy, przez którymi prz tak gorliwie się broni i zapiera, gdy są mu nie na rękę Icon_biggrin3

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
06.06.2010 10:58 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
furbul Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,449
Dołączył: Dec 2008
Reputacja: 4
Post: #13
 
Znam tylko The Drums i lubię.
Resztę poznam. Mógłbyś też gdzieś wrzucać te propozycje, np na chomika.

Feelings. Flashcards.
Fake knife. Real ketchup.
Cardboard. Cutthroats.
06.06.2010 11:45 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
ku3a Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 14,702
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 5
Post: #14
 
podziwiam Cię, serio.
na pewno będę zaglądać.
z tego pierwszego rzutu znam tylko The Drums (reszty na razie nie mam czasu przesłuchać), ale kompletnie mnie nie wzięli.
06.06.2010 02:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 13,264
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 2
Post: #15
 
Chyba ktoś nie zrozumiał żartu... Icon_wink2

[Obrazek: prz_rulez.gif]
And we can't reach any higher
If we can't deal with ordinary love...
06.06.2010 06:32 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 17,376
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #16
 
mało zabawny był widocznie Icon_wink2 musisz popracować nad poczuciem humoru Icon_biggrin3

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
06.06.2010 10:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 13,264
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 2
Post: #17
 
tak jest, mój mistrzu!

[Obrazek: prz_rulez.gif]
And we can't reach any higher
If we can't deal with ordinary love...
07.06.2010 08:25 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 17,376
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #18
 
cieszę się, że się rozumiemy Icon_mrgreen

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
07.06.2010 08:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #19
 
Mistrzostwa Świata w toku. Na wszystko brakuje czasu, ale zgodnie z obietnicą po pewnym czasie aktualizuję ''saferłel poleca''. Aż pokusiłem się o trzy piosenki ponad wyznaczoną przez samego siebie normę Icon_razz2, no ale w końcu trochę czekaliście.

1. Wavves - King Of The Beach

Propozycja dla tych, którzy mają w lato smaka na małą imprezkę w stylu lo-fi gdzieś na rozgrzanych wybrzeżach Kalifornii. Nathan Williams, muzyk z San Diego, poczynił ogromny postęp względem swojej poprzedniej płyty nagranej pod pseudonimem Wavves i od razu wskoczył do pierwszej ligi gatunku.
Wydany w ubiegłym roku prawie-self-titled charakteryzował się dużym stopniem ''odczłowieczenia'' muzyki jaka wchodziła w jego skład, a sam artysta zasłynął głównie wykreowaniem na potrzeby promocji albumu terminem ''surf punk''. Resztę zamieszania wokół jego - jak mogło się wtedy wydawać - przeciętnej osoby zafundował nam niezastąpiony w takich momentach pitchfork.com. Ponieważ amatorskość i surowość nagrań zawartych na ''Wavvves'' zmęczyła nawet moje odporne na różne wynalazki ucho, nie czekałem na błyskawicznie zrealizowaną płytę numer trzy. A jednak.
Świat Wavves stał się kolorowy. Może główne założenia i pomysł na samo konstruowanie kawałków nie uległy znaczącej zmianie, ale widać, że chłopak wyszedł z piwnicy i nabrał w płuca trochę świeżego powietrza. W efekcie stworzył uroczy pop-swooshowy krążek, na czele z otwierającym go ''King Of The Beach''. I mając na uwadze tytuł samej kompozycji napiszę w sposób pretensjonalny, że to nagranie po prostu rządzi.

PS - w ogóle cała płyta świetna. Polecam!

2. Local Natives - World Eyes

Najwcześniej wystartowali w Zjednoczonym Królestwie. W końcu stamtąd pochodzą. Serca amerykanów zaskarbili sobie nieco później. Teraz - mam nadzieję - czas na Polskę. Grupa Local Natives od około pół roku w bardzo sumienny sposób buduje swoją pozycję w hierarchii szeroko pojętego alternatywnego folku.
Wychodząc z założenia, że szczególnie w ostatnich miesiącach na tej scenie nagrano i napisano już prawie wszystko, muzycy Local Natives nie mieli innego wyjścia jak tylko spróbować kolejnej nietuzinkowej kombinacji w celu stworzenia dobrych, ale nie zahaczających o rażącą wtórność kawałków. Myślę, że próbę zaliczyli na piątkę. ''World Eyes'' mogłoby pochodzić z repertuaru Fleet Foxes, ale co robi tu ten odważny, zachęcający wręcz do jakiegoś ubogiego tańca beat? Z drugiej strony, gdyby dorzucić trochę syntezatorowych bąbelków wyszedłby pop pierwszej klasy z rejonu Skandynawii (a tam wiedzą, co czynią w tej materii). Z kolei trudny do precyzyjnego zrecenzowania ''śmiały'' klimat singla przywodzi na myśl Talking Heads - chociaż to raczej czysto ideowe porównanie. Album ''Gorilla Manor'' spłodził już cztery małe płytki, co pokazuje, że zapotrzebowanie na Local Natives istnieje. W dodatku ich względna anonimowość wynika z braku zaangażowania we wszelkiego rodzaju kampanie hajperskie. Sama ciężka praca, ale przede wszystkim dobry materiał. Dlatego znaleźli się w tym miejscu.

3. Egyptian Hip Hop - Wild Human Child

Daję słowo, że nie wiem jak brzmi hip hop z Egiptu, ale jeśli muzycy z Londynu czerpią z niego garściami, to wierzę, iż jest to najciekawsza odmiana tego bogatego gatunku.
Samo nagranie nie wykazuje jakichś szczególnych powiązań z nazwą zespołu. Mam raczej nadzieję, że na forum znajdzie się kilku fanów The Cure, bo to jakby spełnienie ich marzeń o nigdy nie zrealizowanych płytach ekipy Roberta Smitha. Zacznijmy od wokalisty. Po tym co ujrzałem w teledysku zakładam, że nie osiągnął jeszcze wieku nie-nastolatka, ale co istotniejsze brzmi zupełnie jak wspomniany lider Kurczaków. Głos w głos. Formuła nagrania też zbytnio nie odchodzi od początków twórczości pionierów ''gothic popu''. I to jest wielce OK. Któż z nas nie chciałby dzisiaj usłyszeć The Cure grających w klimatach pierwszych czterech, pięciu płyt? W tym momencie można machnąć ręką na niebezpiecznie bliskie naśladownictwo ze strony Egyptian Hip Hop. Czy The Cure nie zasługują na jeden genialny sobowtór nowej generacji?

4. Papa Topo - Oso Panda

Mojego znajomego ogarnęła ostatnio mania słuchania hiszpańskiej muzyki pop. To najkrótsze wyjaśnienie pojawienia się duetu Papa Topo w ''saferłel poleca''. Wiem jak krucho na mycharts.pl z takim bardziej osobliwym spojrzeniem na popular music (nie wspominając już o twee), lecz wierzę głęboko w akceptację nie tylko ze strony
prz-a, który singlem ''Oso Panda'' powinien być zachwycony (hehe). Papa Topo śpiewają o niczym, a przynajmniej tak zdaje się osobie nie znającej zbytnio języka hiszpańskiego. Pomińmy więc ten punkt. Każde ewentualne uchybienia na tamtym polu wynagradza nam za to świetna melodia, tak dobrze kojarzona z grupami pokroju Camera Obscura, The Field Mice, Heavenly czy wczesnym The Cardigans. To w końcu pacta conventa każdej udanej produkcji tego typu. Nie liczy się mdląca słodkość bijąca z wnętrza ''Oso Panda'', jak również wyraźnie zauważalna infantylność i humorystyczne zabarwienie całej grupy (polecam teledysk!). Cel został osiągnięty. Nagrano godny, reprezentatywny kawałek, który - jeśli komuś poprawi to humor - jest wbrew pozorom piosenką alternatywną (hehe po raz drugi). Czekam na pełnoprawny debiut fonograficzny!

5. Delays - Unsung

O tej kapeli być może słyszeliście.
Kilka singli w top 30 UK, mniej lub bardziej luźne powiązania z Manic Street Preachers czy The La's oraz sklepowa kategoria ''britpop revival'' wystarczyły Delays do znalezienia swojej ''niszy ekologicznej''. Dlaczego pojawią się w tym dziale? Po pierwsze, po wydaniu krążka ''Everything's The Rush'' byli już prawie ''po drugiej stronie'' i nic nie wskazywało, że takie ''Unsung'' ujrzy kiedyś światło dzienne. Po drugie, zespół popadł ostatnimi laty w kompletne zapomnienie i większość osób nie zwróciłaby uwagi, gdyby wstawić ich przypadkowo do działu z debiutantami.
Obserwując forumowe trendy jestem w stanie założyć się, iż Delays mogą być najcieplej przyjętą z dzisiejszych nowości z mojej stajni. Wszak od ewidentnych przebojów nikt jeszcze nie uciekł. Przerwa w wydawniczej działalności ekip pokroju Coldplay, The Bluetones albo Athelete działa na korzyć ich kolegów z podwórka. Język jakim przemawiają jest zrozumiały dla wszystkich miłośników pop/rocka, tak więc o odzew mogę być spokojny (o ile pewne osoby zajrzą w ten temat Icon_razz2). Dodajmy do tego interesujący wokal, młodzieńczy urok i rekomendację otrzymaną od mojego znajomego: ''sliczna piosenka na lato, czego chcesz więcej?''. Tego się trzymajmy.

6. Free Energy - Bang Pop!

Czy muszę dodawać coś więcej? Czy ''Bang Pop!'' już samo w sobie nie jest wystarczająco motywującym hasłem, by posłuchać debiutu Amerykanów? Przykład Free Energy pokazuje, że są jeszcze dzieciaki, które słuchają Stonesów i przedkładają Beach Boysów nad Backstreet Boysów. To melodyjna fala zapraszająca do
sięgnięcia po wytarte kasety VHS z zapisem koncertów T-Rex czy Thin Lizzy, bo to ta sama siła przekazu i podobne działanie na wyobraźnie setek młodych ludzi. Free Energy nie trafili widocznie w gatunkowy prime-time, spóźniając się o jakieś 30 lat. Przekonanie, że nie zmienią swoją muzyką obrazu współczesnej sceny rozrywkowej nie powinno jednak
zabrać nam przyjemności ze słuchania ''Bang Pop!''. O rozczarowaniach nie ma mowy. Jak widać licea w Stanach to nie tylko świątynie kultu Eminema czy Metallici. Zabawa trwa tam 24 godziny na dobę, a dzisiejsi bohaterowie są gwiazdą wieczoru.

8. Boy & Bear - Rabbit Song
WARP? Nie, Angular Recordings Corporation, ale skojarzenia z legendarną wytwórnią Autechre i innych fisiów elektronicznego plądrowania całkiem słuszne.
Gyratory System to brytyjski duet specjalizujący się w muzyce instrumentalnej, która w erze grania na wszystkim i jednocześnie na niczym czuje się bardzo dobrze. Zapomnijcie o nadzwyczajnej technologii, stosie zapisanych pięciolinii i innych świadectwach muzycznego wykształcenia. Czwórka z Londynu wrzuca na ruszt prosty rytm, który z każdą chwilą obraca się w całkiem innym towarzystwie. Trąbki, klarnety, bębny - to czyni ich muzykę zapamiętywalną, nie odwracając jednocześnie od słuchaczy ceniących sobie od czasu do czasu pogwizdać, potupać czy poklaskać. Nie wiem czy ''Yowser, Yowser, Yowser'' potrafiłoby zaaklimatyzować się na półce z propozycjami do list przebojów,
ale wyobraźcie sobie spędzić 45 minut przy podobnej soft-awangardzie. Bez presji miejsc w top 10, bez szukania na siłę potencjalnych singli i zawracania sobie głowy setką innym spraw.



W Australii zawsze znajdzie się jakaś fajna nuta. Teorię tę zdaje się potwierdzać zapewne dziewicza dla wielu formacja Boy & Bear. Muzycy pochodzą z Perth i lubują się w dźwiękach spod znaku Fleet Foxes albo Band of Horses. Żeby nie być posądzonymi o nadmierny plagiat starają się grać z większym przytupem, przedstawiając swoją twórczość w nieco bardziej plemiennym wydaniu. Kompozycja jest/była zwiastunem EP-ki ''Emperor Antarctica''. Ot, przyjemne granie. Jak ja to mówię - bez zobowiązań, ale może wciągnąć.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
22.06.2010 11:36 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Yacy Offline
Super Moderator
******

Liczba postów: 12,784
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 2
Facebook Last.fm
Post: #20
 
saferłel napisał(a):2. Local Natives - World Eyes
tylko to znam. z zapowiedzi, które czytałem powinni mi się podobać Icon_wink2 i prawie tak jest. Niestety "czegoś" brakuje... Ale sprawdzę ten utwór Icon_smile2

[Obrazek: musicbar.php?username=Yacy&color=bla...nicode=yes]
23.06.2010 12:03 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prz_ poleca prz_rulez 98 13,250 01.03.2017 12:51 AM
Ostatni post: AKT!

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości