Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
75% polskiej muzyki w radiach?
mateusz91 Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 303
Dołączył: Feb 2009
Reputacja: 0
Post: #21
 
04.06.2010 12:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #22
 
kajman napisał(a):Nie wiem, czy nie lepiej, żeby pojawiał się polski mainstreamowy chłam zamiast zagranicznego mainstreamowego chłamu.
To dyskusyjna sprawa...hmmm.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
04.06.2010 01:46 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
michal91d Niedostępny
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 7,638
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 2
Facebook
Post: #23
 
mateusz91 napisał(a):List ZPAV do premiera:

Icon_arrow http://www.zpav.pl/aktualnosci.php?idaktualnosci198
mam nadzieję, że nie zwróci na niego uwagi...

In the end we're not alone
04.06.2010 03:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Tkk_Bolly Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 1,291
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 0
Post: #24
 
Dosyć ciekawy artykuł, może nie odkrywczy, ale przyjemnie się czyta Icon_wink2
Awantura o polskie piosenki

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce ustawowo zmusić nadawców radiowych do grania polskich piosenek. Artyści i ich stowarzyszenia przyklaskują, radiowcy się wściekają. Kto ma rację?

Istnieje ryzyko, że zmiany będą oznaczać jeszcze więcej miałkiego, polskiego popu w radiu /MWMedia
Ustawa o radiofonii i telewizji w obecnym kształcie nakazuje, by co najmniej 33% czasu antenowego radia poświęcały na prezentację utworów w języku polskim. Radiowcy - przekonani, iż Polacy nie chcą słuchać w takich ilościach polskich utworów - sprytnie to obchodzą, emitując piosenki głównie w nocy. O trzeciej, czwartej nad ranem...

Pod obrady rządu trafił w tym tygodniu projekt Ministerstwa Kultury, zakładający, że trzy czwarte wymaganej przez ustawę ilości polskich nagrań musi zostać wyemitowane między godz. 6 a 23. Inicjatywę poparły związki i stowarzyszenia polskich twórców, wykonawców, menedżerów. By kibicować zmianom w ustawie, stworzyli nawet akcję "Tak dla polskiej muzyki", która tylko na Facebooku ma blisko trzy tysiące fanów. Akcję firmuje m.in. Związek Producentów Audio Video, zrzeszający najważniejsze wytwórnie płytowe.


Gdyby Édith Piaf była Polką...
- Muzyka jest częścią naszej kultury i świadomości narodowej. Jeśli nie będzie wspierana przez państwo, może ulec głębokiej deformacji. Rynek muzyczny w Polsce przeżywa obecnie bardzo trudne chwile - podkreśla w rozmowie z INTERIA.PL Marek Staszewski, pełnomocnik ZPAV.

Artyści są zachwyceni projektem. Nowelizację ustawy poparli m.in. Muniek Staszczyk, Andrzej Piaseczny, Janusz Panasewicz, Marika, Adamus, Marek Sierocki, członkowie grupy Kombii i wielu innych.

Piasek kocha polską muzykę!

- Pomysł, który się ostatnio urodził w głowie różnych ludzi, by podążyć za krajami frankofońskimi i wpisać w ustawę znacznie większą obecność polskiej muzyki na antenie radiowej, jest miodem na nasze serca. I nie jest prawdą, tak jak próbują się bronić stacje radiowe, że polska muzyka jest bezwartościowa - mówi nam Andrzej Piaseczny.

- Proszę nie zapominać, że polska piosenka to cała skarbnica nagrań archiwalnych, do których bardzo rzadko się sięga. Gdyby Édith Piaf była Polką, dzisiaj byłaby zapomnianą artystką. Nie życzę tego polskim artystom z przeszłości, zwłaszcza że sam będę kiedyś artystą z przeszłości - zauważa wokalista.

Radiowcy natomiast uważają, że proponowane zmiany to działanie wbrew woli słuchaczy. Padają ostre słowa.

- Mam wrażenie, że ustawodawca, chcąc "chronić" mniej zdolnych polskich twórców, niszczy polskie radia - mówi INTERIA.PL Marcin Bisiorek, dyrektor programowy Eski Rock.

- Nikt nie zmusi słuchaczy, by słuchali radia , które nie gra ich ulubionych piosenek, a na siłę lansuje ustawowe gnioty - dodaje.

Polskie, czyli gorsze?
Podobnego zdania jest Adam Czerwiński, dyrektor muzyczny RMF FM. Zagraniczny repertuar najpopularniejszego radia w Polsce uzasadnia wynikami badań, które stacja regularnie przeprowadza. Utwory, zanim trafią na antenę, testowane są na potencjalnych odbiorcach. Te, które nie znajdują szerokiego uznania, przepadają. Radiowcy twierdzą, że polskie piosenki są gorzej wyprodukowane niż zagraniczne, bądź zbyt niszowe, by trafić na antenę.

- Nie da się na siłę wypromować piosenek i artystów, którzy nie są akceptowani przez szerszą publiczność. Wśród badanych przez nas piosenek są utwory z bardzo wielu różnych gatunków, śpiewane przez naprawdę szeroką gamę artystów. Niestety, nie wszyscy z nich są lubiani przez szeroką publiczność. Masowy słuchacz nie daje się przekonać do niszowego artysty - mówi Czerwiński.

Uważa on, że wielka popularność RMF-u wynika właśnie z tego, że słuchacze dostają to, czego chcą.

- Bardzo dokładnie analizujemy upodobania naszych słuchaczy. Przebadaliśmy kilkadziesiąt tysięcy piosenek i co roku słuchamy i badamy kolejny tysiąc. Niestety, wśród ulubionych piosenek naszych słuchaczy nie ma aż tylu w języku polskim, ile chciałby ustawodawca. Żeby wypełnić planowaną nowelizacją kwotę, musielibyśmy grać piosenki, które nie podobają się naszym słuchaczom.

- Kiedy jednak trafiają się świetnie brzmiące polskie piosenki, które nie odbiegają poziomem od piosenek zagranicznych, jak np. "Nie mogę cię zapomnieć" Agnieszki Chylińskiej, "To nie tak jak myślisz" Edyty Górniak, czy piosenki Andrzeja Piasecznego, stacje radiowe bardzo chętnie je grają - podkreśla.

Zachłyśnięci zachodem
ZPAV nie dowierza badaniom preferencji przeprowadzanym przez nadawców.

- Należy pamiętać, że stacje lokalne są bardzo silne w swoich regionach, często na pierwszym lub drugim miejscu. Pokazuje to chyba najlepiej, że polscy słuchacze lubią polską muzykę. A to, że w drogich badaniach statystycznych stacji ogólnopolskich wychodzi coś innego? Cóż, ułomność badań statystycznych bywała już wielokrotnie potwierdzana - zauważa Marek Staszewski.


Andrzejowi Piasecznemu planowane zmiany bardzo się podobają AKPA - Chociażby w tygodniu 25. na tzw. playliście RMF FM, Radia Zet, Eski na pierwsze 20 utworów polskie są dwa, na 18. miejscu (Kombii) i na 20. (Patrycja Markowska) - jest to średnia z tych trzech rozgłośni, radio Eska na 30 pierwszych utworów nie zagrała ani jednego w języku polskim, a w tym samym czasie stacje regionalne na 20 pierwszych zagrały 11 utworów polskich - wylicza nasz rozmówca.

Staszewski ogromną dysproporcję między muzyką polską a zagraniczną w RMF FM czy Radiu Zet tłumaczy w bardzo prosty sposób.

- Sądzę, że od strony socjologicznej można to przypisać trochę pokłosiu naszego zachłyśnięcia się kulturą zachodu po przełomie w 1989 roku i otwarciu granic, a trochę naszym narodowym kompleksom, które ubrał w znane porzekadło Stanisław Jachowicz: "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

Radiowi nadawcy upierają się jednak przy swoim, twierdząc, że planowane zmiany mogą przynieść im finansowe straty, a już na pewno spadek jakości granej muzyki. Nowelizacja ustawy jest, ich zdaniem, zbyt daleko idącą ingerencją w wolny rynek. Marcin Bisiorek opisuje to za pomocą dwóch przykładów.

- Jestem ciekaw, co powiedziałyby sieci kinowe, gdyby musiały wyświetlać w kinach 30 procent polskich filmów, z czego 75 procent na seansach wieczornych i w weekendy. Polski dobry film, tak jak i muzyka, nie potrzebuje żadnej ustawy. Rynek komercyjny jest miejscem konkurencji, konkursem piękności, a nie odgórnym wspieraniem ludzi bez talentu przekonanych o swojej wartości - mówi Bisiorek, po czym pyta retorycznie. - Czy podczas wyborów Miss Polski wprowadzimy odgórny nakaz prezentowania 30 procent brzydkich dziewcząt, z czego 75 procent z nich w finale, tylko dlatego że są i marzą o tym, by być piękne?

- Każdy, kto prowadzi biznes w warunkach komercyjnej konkurencji, dba o jak najlepszą wartość oferowanych produktów. W momencie, kiedy tworząc program radiowy, w doborze muzyki nie będziemy kierować się jej jakością i przebojowością, a narodowością, obniżamy wartość naszego programu - uważa szef muzyczny Eski Rock.

40 procent we Francji
Staszewski z argumentami dotyczącymi ograniczania swobody działalności gospodarczej się nie zgadza.

- Na początku lat 90. te same media, które teraz tak energiczne odwołują się do zasad wolnego rynku, były chronione poprzez ograniczenia ustawowe, hamujące wejścia na polski rynek międzynarodowych potentatów medialnych. Taki zapis pozwolił im zaistnieć i przetrwać na rodzącym się w Polsce rynku medialnym. I dobrze, bo taka jest właśnie rola państwa - ochrona jej obywateli i ich interesów. Dziś zagrożona jest polska muzyka. Bez wsparcia ze strony państwa jej przetrwanie i rozwój jest praktycznie niemożliwe.


Czesław do tej pory nie miał szans z Rihanną czy Lady GaGą na playlistach dwóch największych rozgłośni /MWMedia Podobne do planowanych u nas przepisy obowiązują w innych europejskich krajach - we Francji nadawcy muszą grać minimum 40 procent piosenek w języku francuskim, w Portugalii kwota wynosi 25 procent, ale dotyczy czasu między 7 a 20. Na Węgrzech nadawcy państwowi są zobowiązani do emitowania 35 procent piosenek lokalnych, a w Szwajcarii wytyczne są zapisywane w licencji, indywidualnie dla każdej stacji.

Adam Czerwiński uważa, że pewnych spraw nie da się jednak załatwić na siłę:

- Założenie, że lansowanie piosenek na siłę robi z nich przeboje, jest błędne. Nawet tysiąc emisji nie zrobi przeboju z piosenki, która nie ma takiego potencjału. Nikt też nie zmusi do słuchania radia ludzi, jeżeli będą w nim dostawać muzykę, której nie lubią. Polacy są przekorni. Jeżeli się ich do czegoś zmusza, robią dokładnie na odwrót.

- Od lat żadnemu polskiemu artyście nie udaje się przebić za granicą, a tymczasem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy kilku rumuńskim artystom udało się wejść do czołówki brytyjskiej listy przebojów, a przecież w Rumunii nikt ustawą nie reguluje rynku.

Czerwiński uważa, że nowelizacja może uderzyć w samych artystów.

- Nowa regulacja ministerstwa spowoduje, że zamiast ulubionych piosenek słuchaczy, radio będzie musiało grać piosenki, które tak naprawdę nikomu się nie podobają, byle tylko wypełnić ustawową kwotę. Częstsze granie piosenek, których słuchacze nie akceptują, może nawet rynkowi zaszkodzić, bo słuchacze przestaną słuchać radia, spadną jego przychody, więc i radio będzie mniej płaciło artystom z tytułu tantiem.

Jeszcze więcej Kombii?
Polskie Ministerstwo Kultury, zapytane przez INTERIA.PL o powody wprowadzenia omawianych zmian w ustawie, powołuje się na dyrektywę Unii Europejskiej z 2007 roku, która zobowiązuje państwa członkowskie do - uwaga, język urzędniczy - "zapewnienia pewnych wymogów minimalnych dotyczących poszanowania różnorodności kulturowej i językowej niezależnie od technologii przesyłania tych treści".

Otwarte pozostaje pytanie, czy nowe przepisy nie spowodują czasem, że w najpopularniejszych rozgłośniach, zamiast młodych i zdolnych, będzie jeszcze więcej nagrań Kombii i Patrycji Markowskiej?


Ja jestem na tak i móglbym podac tonę powodów Icon_wink2

Pati Yang
10.07.2010 02:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 20,375
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #25
 
Ja jestem jak najbardziej ZA propagowaniem polskiej kultury, ale niekoniecznie przez współczesną polską muzykę, którą grają komercyjne rozgłośnie. Wg mnie żaden z "artystów", którzy poparli otwarcie ten projekt na łamach powyższego artykułu nie potrzebuje dodatkowej promocji.

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
10.07.2010 04:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
michal91d Niedostępny
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 7,638
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 2
Facebook
Post: #26
 
Tkk_Bolly napisał(a):Ja jestem na tak i móglbym podac tonę powodów Icon_wink2
ja jestem zdecydowanie na NIE Icon_wink2 w takim razie słucham Icon_razz

In the end we're not alone
10.07.2010 07:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Tkk_Bolly Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 1,291
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 0
Post: #27
 
aaktt napisał(a):Wg mnie żaden z "artystów", którzy poparli otwarcie ten projekt na łamach powyższego artykułu nie potrzebuje dodatkowej promocji.
Potrzebuje choćby Marika...

A dlaczego jestem za. Więc może od początku...

W świetle artykułu. To radio wyznacza przeboje, piosenka sama się nie obroni (choć radiowcy twierdzą inaczej). Jeżeli jest grana w radiu zet i rmf fm to naturalnie staje się większym bądź mniejszym , ale hitem. Nawet gdy jest nieprzebojowa. Wypromować można wszystko nawet polską muzykę.Notoryczne jej granie w radiach spowoduje, że ludzie się z nią oswoją, ludzie zaczną ją nucić, ludziom się spodobaZ własnego doświadczenia, biorąc pod uwagę moich znajomych, wiem, że robią playlistę swoją np w winampie na podstawie playlisty radia Zet i Rmf fm.Ba, znam sporo osób, które słuchają polskiej muzyki, ale tylko tej która leci w komercyjnych radiach! (Czyli ograniczona dosyć playlista). Warto dodać, że nie każdy jest takim "mychartsowcem Icon_razz " i wyszukuje muzyki na własne rękę. polskie społeczeństwo jako ogół lubi to co im podano, słucha tego co im puszczą(jak ma takie wyobrażenie o świecie jakie podadzą subiektywnie np. w Faktach).Więc na koncertach ludzie śpiewają tylko singlowe piosenki, ale nie singlowe ogólnie, ale te singlowe, które polecą w radiach, bo też radia robią selekcję i czasami jakiś singiel pozostaje w samych lokalnych.

A dlaczego puszczać akurat polską muzykę? Rynek muzyczny w Polsce jest bardzo mały, w rynku komercyjnych stacji radiowej panuje oligopol, nie jesteśmy w Usa... Jest ich tylko kilka i jeżeli te kilka stacji nie gra polskich utworów to ja się pytam kto ma kur** je zagrać.Co ma zrobić nowy zespół żeby się wypromować.Co ma zrobić Patrycja Kosiarkiewicz jeśli główne radia odmówiły jej puszczania nowych singli? Skoro mamy oligopol(jeszcze playlisty radiów są bardzo zbliżone), a nie jakąś przyzwoitą konkurencję na rynku to takie nakazy wydają się sensowne. Bo co zespół któremu odmówiły główne radia , ma latać do tych lokalnych, to aby wypromować hit musiał by znaleźć takowych ok. 15 co graniczy z cudem...

Już nie chce bardziej rozbudowywać aby ktokolwiek przeczytał mojej wywody Icon_razz

Pati Yang
10.07.2010 10:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #28
 
Ciekawe, że w artykule namaszczono głównie problem radiostacji o profilu typu ''RMF FM''. To już daje do myślenia, prawda?

Włodarze tychże stacji boją się o spadek słuchalności, bo ich spece od rynku alarmują, iż polska muzyka nie znajduje uznania wśród szarych obywateli - OK.
Problem RMF jest tutaj najmniej istotny. Im chodzi jedynie o kasę. Zresztą w artykule poruszony jest temat osób, które badają ''tysiące piosenek na grupie tysięcy ludzi'', analizują, spekulują, wyliczają... - czy to nie jest trochę chore? O samej muzyce wiedzą nie wiele, a raczej wtapiają się w szarą rzeczywistość, co cudownie pokazuje ten cytat (naprawdę uśmiechnąłem się przy nim) - Kiedy jednak trafiają się świetnie brzmiące polskie piosenki, które nie odbiegają poziomem od piosenek zagranicznych, jak np. "Nie mogę cię zapomnieć" Agnieszki Chylińskiej, "To nie tak jak myślisz" Edyty Górniak, czy piosenki Andrzeja Piasecznego, stacje radiowe bardzo chętnie je grają - podkreśla [prezez RMF FM].
To grupa, która elegancko i bezboleśnie podłącza się pod zwolenników ''wolnego rynku'' w sferze radiowej, chociaż kierują nią zupełnie inne pobudki. Druga strona medalu to opinia takich ludzi jak ja. W końcu chciałbym móc posłuchać polskiego radia z przyjemnością. Kiedyś....

Ale do rzeczy. Przede wszystkim zgadzam się, że to trochę sztuczne narzucanie pewnych wzorców i reguł. Ogranicza to swobodę programową, poniekąd wpływając na samego zainteresowanego, czyli odbiorcę. Również on staje się niewolnikiem 33% procent czy jakiejkolwiek innej liczby. Jeśli jednak ktoś postanowi kombinować i przepychać takie pomysły na siłę, to chyba tylko w radiu publicznym. Komercyjne stacje z założenia powinny znajdować się jeszcze dalej w szeregu do ubezwłasnowolnienia.
Po drugie, jestem przekonany, iż pojawiający w artykule ''miałki, polski pop'' zaleje radiostacje w jeszcze większym wymiarze. Wynikać to będzie nie tyle z ubogiego rynku, ale głównie z wspomnianej selekcji. Po prostu nic się nie zmieni. Scenarzyści profilu RMF FM pokuszą się o dodanie (z bólem serca oczywiście) kilku nowych piosenek do playlisty, ale nie liczycie chyba na jakieś konkretne kawałki? Zamiast jednego singla Kombii będą lecieć dwa równoległe z nowej płyty. Tyle. Wierny słuchacz Zetki poczuje się bardziej zmęczony albo zdezorientowany faktem, iż jego ulubiona piosenka została tym razem zagrana tylko 10 razy dziennie, a nie 20. Dla ''mychartsowców'' (skoro takiej terminologii używamy) nie ma to znaczenia.
Przy okazji mogę podkreślić kłamliwą wypowiedź: Wśród badanych przez nas piosenek są utwory z bardzo wielu różnych gatunków, śpiewane przez naprawdę szeroką gamę artystów. Jasne. W ogóle mógłbym wytknąć kilka innych gaf tego kolesia, ale nie chodzi tutaj o dobijanie RMF FM. Nie ten wątek.

Zacząć należy od transformacji samego radia jako takiego, a nie dodawania czy odejmowania jakichś procentów. Dla mnie to tylko próba rewolucji, która może osłabić wrogie mi muzycznie media, ale osobiście nic na tym nie zyskam. W Trójce i tak słucham audycji autorskich, więc do czynienia z playlistą za dużo nie mam (za bardzo wkurza mnie polityka i średnia 5 piosenek na godzinę).

Cytat:Co ma zrobić nowy zespół żeby się wypromować.Co ma zrobić Patrycja Kosiarkiewicz jeśli główne radia odmówiły jej puszczania nowych singli?
No właśnie. Takim młodym zespołom wcale nie jest potrzebne nawet 99,9%. Wszystko kręci się wokół ''radiowców bezgustników'' Icon_razz, którzy są efektem słabego smaku naszego narodu. To ludzi miejta pretensje, nie to procentów.

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
11.07.2010 12:27 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
kajman Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 19,246
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 11
Post: #29
 
Pewnie napiszę trochę chaotycznie, ale spróbuję.
Pomysł wziął się stąd, że radia grają zbyt mało polskiej muzyki. Pytanie dlaczego. Argumenty, że polski rynek wykonawczy jest zbyt mały lub że na zbyt niskim poziomie są moim zdaniem mocno chybione. Przy założeniu, że grane byłyby np. 4 polskie piosenki w ciągu jednej godziny to starczyłoby nowych polskich piosenek na kilka dni grania i żaden utwór by się nie powtórzył. Co do poziomu jest to kwestia bardzo subiektywna i nie wiem czy Markowska, Wyszkoni bądź Kosiarkiewicz są gorsze od Gagi, Rihanny, Shakiry. Natomiast niewątpliwie jest faktem, że rozgłośnie komercyjne nadają w zdecydowanej większości utwory w wąskim przedziale gatunkowym. Problem polega na tym, że takie rozgłośnie unikają muzyki "niszowej", w której zawiera się pewnie jakieś 99% światowej produkcji muzycznej. Polskiej także. I z tego 1% polskiej muzyki faktycznie może być problem z zapełnieniem 1/3 programu. Oczywiście stacje komercyjne nastawione są na zysk i dlatego grają to co zainteresuje największą ilość słuchaczy, często bezkrytycznych i ulegają ich gustom, a nie same próbują je kształtować. Mam wrażenie (chociaż może być ono mylne), że np. Trojka nie ma problemu z 1/3 polskiej muzyki w programie.
I jeszcze drobna uwaga na temat jednego z komentarzy. W Polsce powstaje przypuszczalnie mniej filmów rocznie niż piosenek tygodniowo, więc tutaj byłoby znacznie trudniej. Natomiast argumenty o pięknych i brzydkich kobietach dotyczą subiektywnej oceny. Taki argument można by lepiej zastosować do obecnej polityki repertuarowej rozgłośni komercyjnych, a jej odpowiednikiem byłoby dopuszczanie do konkursów piękności tylko np. czarnookich blondynek w przedziale wzrostu 156-158.
11.07.2010 09:52 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 19,205
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 3
Post: #30
 
kajman napisał(a):Mam wrażenie (chociaż może być ono mylne), że np. Trojka nie ma problemu z 1/3 polskiej muzyki w programie.
Chyba nie jest źle, skoro w ostatnim notowaniu było 16 polskich piosenek w pierwszej trzydziesce.

Opola nie daj, ssieIcon_exclaim
Muniek Staszczyk
11.07.2010 04:08 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
kajman Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 19,246
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 11
Post: #31
 
prz_rulez napisał(a):
kajman napisał(a):Mam wrażenie (chociaż może być ono mylne), że np. Trojka nie ma problemu z 1/3 polskiej muzyki w programie.
Chyba nie jest źle, skoro w ostatnim notowaniu było 16 polskich piosenek w pierwszej trzydziesce.
To przede wszystkim argument na to, że słuchaczom (przynajmniej Trójki) podoba się taka muzyka.
12.07.2010 01:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
prz_rulez Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 19,205
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 3
Post: #32
 
Czyli argument, że z popularnością polskiej muzyki nie jest tak źle.

Opola nie daj, ssieIcon_exclaim
Muniek Staszczyk
12.07.2010 07:41 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
AKT! Offline
jegomość
*****

Liczba postów: 20,375
Dołączył: May 2008
Reputacja: 8
Post: #33
 
kajman napisał(a):
prz_rulez napisał(a):
kajman napisał(a):Mam wrażenie (chociaż może być ono mylne), że np. Trojka nie ma problemu z 1/3 polskiej muzyki w programie.
Chyba nie jest źle, skoro w ostatnim notowaniu było 16 polskich piosenek w pierwszej trzydziesce.
To przede wszystkim argument na to, że słuchaczom (przynajmniej Trójki) podoba się taka muzyka.
Tak. I Trójka ją puszcza m.in. też właśnie dlatego. Ale profil przeciętnego słuchacza Trójki zasadniczo różni się od przeciętnego słuchacza Zet czy RMFu.

— ——————
—— ——— ——————
————— ———————
————
— ————— — ——
———
14.07.2010 05:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
miniu Offline
Account not Activated

Liczba postów: 166
Dołączył: May 2010
Post: #34
 
saferłel napisał(a):Brzmi bardzo PIS-owsko.
mateusz91 napisał(a):Rząd pracuje
:roll:
Lubię polską muzyke ale to ogranicza prawa człowieka do słuchania w radiu zagranicznej muzyki Icon_wink2 To jest tak jak parytety... Głupie, bezsensowne, dające fory; każdy powinien walczyć o swoje, jak polscy artyści zaczną dużo nagrywać to i będzie więcej puszczane. Nie odważyłbym się wsiąść wtedy do busa bez słuchawek. Icon_razz Kiedyś było radio wawa w którym była tylko polska muzyka i jak się chce słuchać polskiej muzyki to do tego są takie radia.

[Obrazek: miniu86.gif]
30.08.2010 11:23 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #35
 
No tak, analogię można tu dorobić wielu podobnym sytuacjom. Na przykład zalew polskiego rynku produktów spożywczych przez asortyment z innych państw. Polską żywność promuje się, aby dzięki temu gospodarka się rozwijała i przetwórstwo jakoś tam prosperowało. Ludzie mogą albo oszczędzać pieniądze i kupować polskie produkty (bo są nieco tańsze) lub wybierać uznaną jakość i markę (hmm, przede wszystkim markę, prawda?). Tak też jest z muzyką. ''Góra'' chce promować polskie, ponieważ myśli, że dzięki temu wzrośnie sprzedaż płyt wiecznie niezadowolonych artystów. Jak to ma się jednak to jakości?

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
30.08.2010 12:33 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,768
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #36
 
W sprzedaży to co innego. Jasne jest, że ten kto produkuje lepiej i taniej powinien sprzedawać więcej i ograniczenia w handlu na dłuższą metę nie służą gospodarce. A konsumentom nie służą od razu, na natychmiastową metę Icon_wink2 .

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
30.08.2010 02:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
saferłel Offline
Paweł
*****

Liczba postów: 21,786
Dołączył: Jun 2007
Reputacja: 8
Post: #37
 
Niektórzy twierdzą, że ''lepiej i taniej'' nie istnieje. To tak jak z wyborem pomiędzy ''białymi, a zdrowymi zębami'' Icon_mrgreen

Call it performance, call it art/I call it disaster if the tapes don't start.
30.08.2010 02:26 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,768
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #38
 
Lepszy produkt albo tańszy produkt albo więcej produktu.
Np. mercedes produkowany w Niemczech jest droższy niż ten produkowany w Polsce, a nie musi być wcale lepszy (przykład Fiata - produkcja modelu w Polsce była nie tylko tańsza, ale też okazała się na tyle dobra, że stał się przebojem rynku i podreperował reputację marki. A teraz Włosi zabrali produkcję do siebie i będą go robić drożej i gorzej :roll: ).
Wina produkowane w Portugalii będą lepsze niż te produkowane w Anglii, a ich produkcja będzie wielokrotnie tańsza (to stary przykład Ricardo, wiem Icon_wink2 ).
Muzyka robiona w Stanach czy UK jest tańsza (dla nabywcy) i lepsza (conajmniej w produkcji, kwestie artystyczne pomijamy, ale zwykle też przecież jest taka) niż ta robiona w Polsce. Jest jej też więcej.

[Obrazek: jswidget.php?username=Miszon&num...gewidget=1]
30.08.2010 02:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości