Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #1
Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Żeby to forum nie było poszkodowane politycznie Icon_wink - prezentacja będzie też tutaj. Ale proszę, żeby tutaj komentowali tylko ci, którzy nie udzielają się na sebastosie. A tamtych proszę, żeby komentowali tylko tam. Żeby chaosu nie było Icon_wink (chyba że skomentują czyjś komentarz rzecz jasna). Chce też dać szansę udziału w konkursie (o tym niżej) także tym, którzy udzielają się tylko tutaj.

W pierwszej odsłonie - 159 utworów (a w zasadzie 159 tracków, bo jeden ma 2 tracki). Akurat tyle się mi zmieściło na stworzonej własnoręcznie płytce mp3 do słuchania na odtwarzaczu.

A więc:

Jak wiecie - ja również posiadam swój top wszechczasów, który jednakże nie jest ustalony wg. jakiejś kolejności. No to teraz jest ustalony - chronologicznie Icon_wink . Mimo, że nadal jest Bezustanny, czyli zmiany zachodzić w nim mogą (choć już są bardzo rzadkie). Na pewno z niego nie wyrzucam utworów (a jednak - jeden wyrzuciłem, zastępując innym!), co najwyżej dodaje. Teraz można poznać jego część Icon_smile .

Będzie jeszcze druga, a może nawet trzecia (bo raczej się na 2 płytach nie zmieszczę).

Zdaje sobie sprawę, że pewnie z lat przed 1970 (a szczególnie sprzed 1960) jest jeszcze sporo braków, o których zapomniałem, ale to jak sobie je przypomnę, to wtedy wejdą na trzecią płytkę, razem z innymi dodanymi. Utwory są specjalnie posortowane chronologicznie (latami, już z miesiącami i dniami dałem sobie spokój, za dużo pracy to by zajęło. A i tak zajęło chyba z miesiąc albo i więcej) - naprawdę fajnie się słucha, jak się zmienia charakter muzyki na płycie wraz ze zmianami czasu powstania utworów Icon_smile2 .
Płytkę sobie zrobiłem na Sylwestra i stwierdziłem, że może też chcecie poznać ten wycinek mojego Topu Icon_smile .

Aha. To jest Top bez polskich kawałków. One będą miały swoje płytki (i na razie taki BTW polski nie jest jeszcze dobrze opracowany).

Maniacy mogą zgadywać, co jest w zestawieniu. Zwycięzca (z obu forów) zgarnie nagrodę - płytkę z autografem może? (to jeszcze pomyślę)

Oto pytania plus punktacja:
1. Zgadnąć choć 1 utwór z 1939 roku (są takie 3) (po 1 punkcie za każdy. Można max. 3 strzelać).
2. Podzielić te 159 utworów dekadami (1939-49, 1950-59, 1960-69, 1970-73) (liczone jak znawca, czyli o ile się ktoś pomylił. Zwycięzca dostaje 1p, reszta nic Icon_wink2 . Dodatkowy 1p za dobre ustalenie gradacji, dodatkowy 1p za każdy prawidłowy strzał)
3. Jaki zespół/wykonawca ma w zestawie najwięcej utworów i ile? (1p za artystę i 1p za liczbę)
4. Z jakiej płyty pochodzi najwięcej utworów i ile? (1p. za tytuł i 1p. za liczbę)
5. Z którego roku jest najwięcej utworów i ile to jest? (1p. za rok i 1p. za liczbę)
6. Który rok jest ostatnim "pustym" rokiem (czyli rokiem bez utworu)? (1p.)
7. Ile utworów jest śpiewanych nie po angielsku? (żeby nie było - jeśli jest 1 zdanie nie po angielsku, to się nie liczy. Czyli dajmy na to - "Michelle" odpada. Cały albo chociaż większość musi być po innemu) (1p.)


Pytanie bonusowe, nieobowiązkowe:
8. Ile jest utworów instrumentalnych? (0p.)

W razie wątpliwości, z którego roku coś jest - decyduje to, jak to jest opisane na płycie. Czyli decyduje ja Icon_twisted . Ogólnie - jestem wrogiem zbytniej demokracji na forach (czego widać przykre skutki), dlatego nie pójdę w ślady emigranta, tylko mówię - ostateczna decyzja w razie wątpliwości należy do mnie, a jak komuś się nie podoba, to mój top, mój konkurs i mój tematIcon_twisted .

Na przykład - miałem zagwostkę z jednym pytaniem, bo na płycie mam opisany inny rok, niż w moim zestawieniu i inny niż to było wydane (ze względów chronologicznych - po prostu lepiej brzmi to w otoczeniu utworów z roku zarejestrowania tych kawałków, a nie z roku wydania). Od razu mówię, że zadecydowałem autorytatywnie, że policzę to tak, jak wydano, a nie jak nagrano (czyli inaczej niż na płycie jest opisane). To jest jedyny (potrójny) wyjątek.

Przeglądając teraz ten zestaw ponownie, już zauważyłem kilka braków (a 1 rzecz bym wymienił na inną i z innej płyty, choć tego samego zespołu)! Ale pytania są o to, co na płycie, nie tyczą się samego BTW.

Czas konkursu - do końca najbliższej niedzieli!

Softly spoken magic spell
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.04.2012 12:08 AM przez Miszon.)
19.04.2012 12:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #2
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Kilka uwag wstępnych odnośnie topu:

1. Co jest muzyką rozrywkową, a co nie jest.

Wbrew pozorom, był tu problem. Ostatecznie uznałem, że ten utwór jest "muzyką poważną", a nie rozrywkową (orkiestrowa forma jazzu bym powiedział) i się do Topu nie załapie:



To sam George Gershwin gra na fortepianie Icon_smile2 . Rhapsody in Blue rzecz jasna. Rok 1924 napisane, więc byłby to najstarszy kawałek w Topie. Amerykanin w Parużu też nie weszło. Innych przedwojennych, już takich "naprawdę rozrywkowych" nie będzie, bo się nie czuję jakoś kompetentny, by coś wybrać, przede wszystkim dlatego, że zapewne nie znam tych oryginalnych wykonań, nawet jeśli znam same utwory i je lubię.
Ale wracając do meritum - mimo, że muzyka "poważna" wcale niekoniecznie była poważną w momencie jej napisania, to jednak gdybym miał ją uwzględniać, top byłby jeszcze trudniejszy do wybrania jeśli chodzi o skład, doszłoby ze 100 minimum utworów. A z racji tego, że trzeba by jeszcze wybierać konkretne wykonania - rzecz kompletnie nie do zrobienia. Dlatego nie będzie: Chopinów, Bachów, Griegów, Czajkowskich, Vivaldich, Ravelów, Musorgskich, Beethovenów, Mozartów, Brahmsów, Straussów dwóch i trzeciego, Schumannów, Schubertów, Lisztów, Prokofiewów, etc.
A mogliby być.
Ale nie będzie.
Choć czasem się nieco "przekradną". O czym na pewno poinformuję.

2. Jazz
Z jazzem był podobny problem - każde wykonanie jest inne i ogrom płyt przytłacza. Stąd - jazzu niewiele (nie mogę napisać, ile), a co ciekawe będzie go więcej w bliższych nam czasach. Inna rzecz - Milesa mam 2 płyty fizycznie, kolejne 2 czy 3 cyfrowo (ale nie liczę tego jako posiadanie jakiejś płyty), znam jeszcze trochę, ale nie czuję się wybrać jakiś jeden czy nawet kilka jego utworów do zestawu. Choć obok Bitli, to muzyk mający prawdopodobnie największy wpływ na współczesną muzykę rozrywkową. Nie będzie też także Ellingtonów, Gillespiech, Getzów, Coltrane'ów, Monków, Hancocków, czy Jarretów. A nawet Parkerów. Nawet Ornithology, czy Tico-tico powiecie?



A no nie!

A mogliby być.
Ale nie będzie.

Będzie jeszcze trzeci punkt odnośnie uwag.

Softly spoken magic spell
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2012 12:17 PM przez Miszon.)
19.04.2012 12:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #3
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
No i jeszcze trzecia uwaga:

3. Muzyka filmowa
Tutaj nie było takiego problemu jak z klasyką, bo ona na pewno jest w moim topie muzycznym, a filmowa dużo mniej się liczy. Owszem - w całym topie znajdzie się kilka takich utworów, ale nawet nie brałem pod uwagę większej ich ilości, bo rzadko przemawiają do mnie tak mocno poza obrazem, jako po prostu muzyka. Za to piosenek filmowych będzie troszkę Icon_smile2 .
Niemniej - ten motyw takim podejściem może się czuć poszkodowany:



(Henry Mancini - Pink Panther Theme) Nawet nie wiem, który to rok Icon_redface2 .
A i kilka innych też by się znalazło.

Softly spoken magic spell
21.04.2012 12:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Listoholik
Unregistered

 
Post: #4
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Miszon napisał(a):(Henry Mancini - Pink Panther Theme) Nawet nie wiem, który to rok

1964 Icon_smile
21.04.2012 11:53 AM
Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Artur.O Offline
jestem fajny
*****

Liczba postów: 2,596
Dołączył: Jun 2011
Reputacja: 4
Bebo Facebook Flickr Last.fm LinkedIn MySpace
NK.pl Twitter YouTube
Post: #5
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Zapowiada się ciekawie. Icon_smile
21.04.2012 11:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #6
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Owszem, będzie ciekawie Icon_smile2 .

Tymczasem - ponieważ na razie nie znalazło się 5 śmiałków, którzy zechcą się spróbować w konkursie - prezentację odraczam do jednego z dwóch momentów:
a) 5 typów
b) końca weekendu majowego

Którykolwiek z tych punktów się pojawi, to zacznie się prezentacja Topu.

Softly spoken magic spell
23.04.2012 09:53 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
dziobaseczek Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,529
Dołączył: Nov 2008
Reputacja: 11
Facebook Last.fm
Post: #7
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Miszon napisał(a):Ale proszę, żeby tutaj komentowali tylko ci, którzy nie udzielają się na sebastosie
no właśnie mam dylemat, bo chciałem coś ruszyć w ty temacie a nie wiem gdzie, natomiast na pewno w kwietniu obstawię to i owo Icon_smile

http://www.mycharts.pl/forumdisplay.php?fid=111 Icon_wink
24.04.2012 08:35 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #8
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Tzn. komentuj gdzie wolisz tak naprawde, chodzi o to, zeby nie pisac w 2 miejscach tego samego, bo to bez sensu troche, a ja odpowiem tylko w 1 miejscu i tak.

Reszta wyjdzie w praniu, ale tak wydaje mi sie wygodniej.

Softly spoken magic spell
24.04.2012 02:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #9
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Dobra - są jeszcze chętni na typy w ciągu najbliższych 72h? Na razie 3 osoby spróbowały. Przetestowałem, że zajmuje to około 10 minut max. (dłuższe myślenie nic nie daje Icon_wink ).

Softly spoken magic spell
30.04.2012 10:07 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #10
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
A w międzyczasie - kawałki, które mogłyby wejść do BTW, ale o nich trochę zapomniałem, a poza tym trochę można je pod jazz (czy ogólnie instrumentalną) podciągnąć, także mam niejakie wytłumaczenie pominięcia Icon_wink :

Właśnie się zorientowałem, że prawdopodobnie najstarszym utworem w BTW mógłby być ten:



Scott Joplin - Maple Leaf Rag - rok 1899 Icon_exclaim

A do pary byłby ten:



Scott Joplin - The Entertainer (1902) Icon_biggrin
Który można by podciągnąć pod filmową (Żądło) Icon_wink .

Oba wykonane przez autora, nagrane (a w zasadzie to nie są nagrania audio, tylko inna technika rejestracji została użyta, umożliwiająca odsłuchanie tego na pianoli potem) w 1916, rok przed śmiercią. Niestety, nie czuł on się wtedy dobrze i grał źle po prostu (zmarł rok później na syfilis, choroba mocno przeszkadzała w graniu).

To by nawet fajną klamrę robiło, bo nagranie ragtime'ów Joplina dokonane w 1970 przez Joshua Rifkina, były wielkim sukcesem. Któraś z kolejnych płyt z tej serii miała nawet kilka nominacji do Grammy jakoś w latach 1971-74. Ogólnie wtedy nastąpił renesans Joplina (czemu przyczyniło się też film "Żądło" zresztą).

Softly spoken magic spell
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.04.2012 10:18 AM przez Miszon.)
30.04.2012 10:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #11
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Kilka pierwszych statystyk:

- 4 nagrania powyżej 10 minut
- najdłuższe: 23:42
- najkrótsze: 1:23, ale jeśli osobne, to 1:31
- 92 podmioty wykonawcze

Softly spoken magic spell
02.05.2012 11:36 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
dziobaseczek Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,529
Dołączył: Nov 2008
Reputacja: 11
Facebook Last.fm
Post: #12
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Miszon napisał(a):Czas konkursu - do końca najbliższej niedzieli!
można do najbliższej niedzieli? Kompletnie nie mam teraz czasu Icon_sad

http://www.mycharts.pl/forumdisplay.php?fid=111 Icon_wink
02.05.2012 12:03 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
thestranglers Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 13,322
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 5
Post: #13
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Wysłałem typy na prywatną Icon_wink
02.05.2012 12:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #14
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
thestranglers napisał(a):Wysłałem typy na prywatną
Super, dzięki Icon_smile . A zaryzykujesz na pytanie 8, niepunktowane, strzelić?
dziobaseczek napisał(a):można do najbliższej niedzieli?
Odpisałem na PW.

Softly spoken magic spell
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.05.2012 02:49 PM przez Miszon.)
02.05.2012 02:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #15
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Czas zaczynać:

Glenn Miller Orchestra IN THE MOOD 1939 singiel
w topie od: 2011, ale w zasadzie to od zawsze (tylko dopiero w czasie tworzenia tego zestawu obecnego postanowiłem "wejrzeć głębiej w historię", czyli przed lata 50-te



tu wersja nieco dłuższa, z minisolóweczką

Lata szalonego swingu musiały znaleźć swoje miejsce w BTW. Oczywiście - pod postacią Glena Millera, czyli króla swingu, który niestety przedwcześnie odleciał z tego świata (samolot z nim lecący zaginął 15 grudnia 1944 roku gdzieś nad Kanałem La Manche o ile pamiętam, Glen miał 40 lat). Orkiestra Glena Millera umilała frontowe życie żołnierzom drugiej wojny światowej, a jej szef (zespół założył w 1938) grał tam na puzonie. Co do śmierci - nic dokładnie nie wiadomo, ale wg. wiki:
Cytat:Po wyzwoleniu Paryża miał zostać tam przeniesiony wraz z całą muzyczną infrastrukturą. 15 grudnia 1944, wcześniej niż jego muzycy wyleciał małym, jednosilnikowym samolotem Noorduyn Norseman do Francji. Samolot zaginął w nieznanych okolicznościach nad kanałem La Manche. Plan lotu zakładał lot na niskiej wysokości, z uwagi na powracjące bombowce B-17 znad Francji. Dwie załogi bombowców zameldowały o awarii drzwi komory bombowej i o zrzucie bomb do kanału La Manche. Być może samolot z Glennem Millerem został trafiony taką bombą.
Plus, jak zwykle, mini teoria spiskowa, czy nazywajcie to jak chcecie:
Cytat:Glenn Miller nie zginął w katastrofie lotniczej,lecz zmarł w szpitalu na raka płuc. Taką zaskakującą tezą na temat śmierci Glenna Millera w 1983 roku brat muzyka, Herb, przerwał prawie 40-letni okres milczenia. Według jego wersji Miller rzeczywiście wsiadł 15 grudnia 1944 na pokład jednosilnikowego Norsemana na lądowisku w pobliżu Londynu. Jednak kiedy pół godziny później samolot wylądował, muzyka zabrano do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia. Herb Miller przyznał się do sfabrykowania historii o katastrofie, "ponieważ mój brat chciał umrzeć jako bohater,a nie w cholernym łóżku.

Herb Miller starał się uwiarygodnić swoją wersję listem, który w 1944 roku otrzymał od brata, nałogowego palacza. Muzyk miał w nim napisać: "Jestem całkowicie wyniszczony, choć jem normalnie. Mam kłopoty z oddychaniem. Obawiam się, że to coś poważnego."

Młodszy brat wyjaśniał, że nie było poszukiwań, ani oficjalnego dochodzenia, ponieważ nie było katastrofy. Prognoza pogody na 15 grudnia przewidywała temperaturę +5*C, nie mogło więc dojść do oblodzenia skrzydeł samolotu. Pilot Norsemana i pułkownik Baesell zginęli natomiast w trakcie dalszych działań wojennych. Glenna Millera pochowano w zbiorowym grobie na jednym z wielu cmentarzy wojskowych znajdujących się w Wielkiej Brytanii.
Inne teorie i wyznania innych:
Cytat:In his 2006 self-published book I Kept My Word: The Personal Promise Between a World War II Army Private and His Captain About What Really Happened to Glenn Miller, Clarence B. Wolfe — a gunner with Battery D, 134th AAA Battalion, in Folkestone, England — claims that his battery shot down Miller's plane.[88] Another book by Lt. Col. Huton Downs,[89] a former member of Dwight D. Eisenhower's personal staff, argues that the U.S. government covered up Miller's death. Downs suggested that Miller had been enlisted by Eisenhower to covertly attempt to convince some German officers to end the war early. The book goes on to suggest that Miller was captured and killed in a Paris brothel, and his death covered up to save the government embarrassment.[
Także nie ma co, zaczyna się ciekawie i to nie pierwsza i nie ostatnia taka tajemnica w tym Topie Icon_wink2 .

Co do samego "In the mood" - pierwociny zaczęły powstawać na początku lat 30-tych, pierwsza wersja została nagrana w 1938 roku przez Edgar Hayes and his Orchestra, ale nieco się różniła od wersji Millerowej. Potem Joe Garland (współkompozytor z Andym Razafem) przekazał ten utwór Millerowi, który go nieco przearanżował. No i było nr 1 na listach przebojów! Icon_smile2

PS. Aha - ten kawałek jeszcze usłyszymy w tym Topie! Icon_wink2

Softly spoken magic spell
08.05.2012 01:58 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #16
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Żeby nie było, że Miller tylko 1. Jest i drugi:

Glenn Miller Orchestra MOONLIGHT SERENADE 1939 singiel
w BTW od: 2011, ale jak wyżej. Z tym, że nie od zawsze, ale od ok. 1998-99
no i punkcik dla aaktta w konkursie Icon_smile2




tu też nieco dłuższa wersja i mniej mi się podobająca od tej "mojej"

Istnieje też wersja z wokalem, słowa napisał potem Mitchell Parish. Lecą tak:
Cytat:I stand at your gate and the song that I sing is of moonlight.
I stand and I wait for the touch of your hand in the June night.
The roses are sighing a Moonlight Serenade.

The stars are aglow and tonight how their light sets me dreaming.
My love, do you know that your eyes are like stars brightly beaming?
I bring you and sing you a Moonlight Serenade.

Let us stray till break of day
in love's valley of dreams.
Just you and I, a summer sky,
a heavenly breeze kissing the trees.

So don't let me wait, come to me tenderly in the June night.
I stand at your gate and I sing you a song in the moonlight,
a love song, my darling, a Moonlight Serenade.
Lubię to sobie grać lub śpiewać, ma fajne akordy (zwłaszcza drugi, a potem fajne przejście F - F7 - F7+ ). Ale technika nagraniowa (a także styl śpiewania, zdecydowanie "operowy", a nie "rockowo-rozrywkowy" w tamtych czasach sprawia, że trudniej mi się słucha nagrań wokalnych z tamtego okresu. Przypomnę - musiano ścinać basy, żeby igła nie przeskakiwała w czasie odtwarzania ze swego rowka, dopiero kiedy płyty kręciły się wolniej, można było zmienić brzmienie. To zresztą stąd się wziął zawód producenta/realizatora dźwięku. Na początku był to po prostu technik, który przerabiał nagrania, właśnie wycinając niskie tony.

Wracając do nagranie - to klasyczny przykład typowego stylu bigbandowego z połowy lat 20-tych (choć późniejsze Icon_wink2 ).

Ciekawostka - Miller był zafascynowany teorią/systemem Schillingera, którego użył do skomponowania tego utworu i stworzenia w ogóle swojego brzmienia. Mówiąc krótko - był to rodzaj modelu, nieco matematycznego, który mógł być wykorzystywany do komponowania muzyki, korzystając z teorii rytmu, melodii, harmonii, kontrapunktu, formy, a nawet znaczenia emocji, etc. Poczytać można sobie tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Schillinger_System , tam też kilka linków przykładowych, jak interpretowano muzykę z użyciem tego systemu. Dziwne nieco trzeba przyznać, ale ciekawe, takie algorytmy muzyczne Icon_smile2 (a na pewno jest w tym sporo prawdy, bo przecież muzyka to nic innego jak fizyka, czyli matematyka, czyli pewnie jakoś można ją ująć w ten sposób. Tylko po co? Icon_wink2 ). A do "wyznawców" Schillingera, poza Millerem, należeli także hollywódzcy twórcy muzyki filmowej, George Gershwin, czy Benny Goodman. System ten można nawet dziś gdzieś studiować i dostać jakiś certyfikat, ale to już sobie darujmy (bo na pewno za darmo się nie dostanie Icon_wink2 ).

Nagranie też było hitem, 3 miejsce na Billboardzie to tylko jeden z sukcesów.

Ciekawostka 2: wcześniejsze wersje tytułu, zależne od słów - "Now I Lay Me Down to Weep" (w 1935 podobno ktoś to śpiewał w takiej wersji), "Gone with the Dawn", "The Wind in the Trees". Ostateczny tytuł dopiero jakoś rok przed 1939 nadano, wersja śpiewana też była hiciorem rzecz jasna.

Softly spoken magic spell
08.05.2012 02:00 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #17
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Millera już tu nie będzie, choć blisko BTW są: Little Brown Jug (zarąbisty temat początkowy!, 1940), Chattanooga Choo Choo(naprawdę z bólem serca odrzuciłem, choć nie wiem czy w przyszłości nie dorzucę jednak, bo całość genialna Icon_smile2 , 1941), Serenade in Blue (tu w wersji wokalnej, z filmu "Orchestra Wives" z 1942 roku. To taka druga "Moonlight serenade". A w zasadzie to trzecia, bo przecież jeszcze "Sunride serenade" była Icon_wink2 )
a także...

No właśnie - a także coś, co jest po prostu nie w wersji Millera, tylko tej podstawowej:

Judy Garland OVER THE RAINBOW 1939 OST: The Wizard of Oz
w BTW od 2011, w sumie nie wiem dlaczego tak późno (a przeróbki bywały blisko BTW jakoś od 2002-3 roku)



Co tu dużo mówić - film uwielbiałem jako dziecko (to w ogóle jedna z fajniejszych bajek jakie znam, niestety zapomniałem o niej w Topie Bajek... I chyba jedna z niewielu bajek amerykańskich, które są już klasyką na równi z Grimmami czy Andersenem), melodię polubiłem, ale zapomniałem i dopiero jakoś "You got e-mail" z Hanksem i Ryan (na napisach leciało) mi o niej przypomniała (a chyba też leciało to na napisach oryginału, czyli filmu z lat 50-tych, niestety nie pamiętam tytułu w tej chwili Icon_redface2 ...), potem cudowna wersja Evy Cassidy, choć z nieco zmienioną melodią... (ciary i łzy w oczach normalnie) i też przepiękna Tori Amos (wzdychanie i zamyślenie).

Piosenka zdobyła Oscara w roku 1939, jest uważana za jedną z najwspanialszych melodii XX wieku i absolutnie słusznie!
A warto przypomnieć, że szef MGM, pan Mayer i producent filmu, nieważne kto, chcieli piosenkę wyciąć z filmu (że niby "spowalnia film") :facepalm: ! Na szczęście ktoś im to wyperswadował (choć niestety wycięto repryzę, która się pojawiała kiedy Dorotka była w więzieniu w zamku złej wiedźmy, zachowało się jedynie nagranie dźwiękowe dostępne w jakiejś wersji kolekcjonerskiej, ale sama scena wideo nie przetrwała).

Ciekawostka: piosenkę śpiewał też na swoim włoskim singlu (po włosku) Czesław Niemen.

(i drugi punkt dla aaktta)

Softly spoken magic spell
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2012 02:03 AM przez Miszon.)
08.05.2012 02:02 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #18
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
A teraz (chyba) niespodzianka! Icon_smile2

The Ink Spots MAYBE 1940 singiel
w BTW od: 2011. Wcześniej jakoś o tym nie pomyślałem, gdybym pomyślał, to pewnie od około 2000-2002



Ten filmik jest on powodem, dla którego ten utwór się w ogóle znalazł w tym Topie i przyczyną poznania tego kawałka. Krótko: Fallout!
Jeśli ktoś nie grał - i tak nie zrozumie. Jeśli grał - to już wie.
Icon_wink2
PS. I te zamierzłe czasy, kiedy dzięki grom komputerowym można się było uczyć angielskiego, bo nie były polonizowane (kosztowały przez to też sporo, wówczas 159,90 co dziś dałoby pewnie z 200 zeta, ale na szczęście oba Fallouty znalazły się w CDA jako pełniaki, co było po prostu szokiem i niesamowitym szcześciem! Icon_biggrin Przechodziło się tę grę ze słownikiem, oj przechodziło Icon_razz )

A o samym zespole - istniał on w latach 1931-64 (nieźle, no nie? Ale oczywiście miał sporo zmian składu). W składzie były 2 tenory, bas i baryton. Typowy męski kwartet wokalny, jeden z najpopularniejszych w tamtym czasie. Ich piosenki miał często taki schemat: wejście gitary, potem tenor, który był głównym głosem, potem bas powtarzał jakiś fragment melodii, potem fragment recytacji, potem tenor śpiewał ostatni refren albo powtarzał drugą połowę piosenki. Tu chyba jest podobnie? Icon_wink2

Softly spoken magic spell
08.05.2012 02:06 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Miszon Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 4,449
Dołączył: Aug 2008
Reputacja: 0
Post: #19
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
No i ostatni z piątki początkowej:

The Ink Spots I DON'T WANT TO SET THE WORLD ON FIRE 1941 singiel
w BTW od: 2011, ale w sumie około 2008-9 już mógłbym dodać, gdyby mi to przyszło do głowy wówczas



Ink Spots największe triumfy święcili przez całe lata 40-te. Od 1939 do 1946 mieli 6 nr 1 na Billboardzie (2 wspólnie z Elą Fitzgerald), szczyt popularności to jakoś 1944-45, po 1952 to już były różne inne składy, często się zmieniające. Maybe doszło do miejsca 2, ten numer zaś do miejsca 4. Największy ich hit - "The Gypsy", był aż 13 tygodni na pierwszym w 1946 roku.

Ciekawostka: utwór ten miał być wykorzystany w pierwszym Falloucie, ale twórców nie było stać na prawa licencyjne do tej piosenki, zamiast niej dostali tylko Maybe. Znalazł się jednak w trailerze, intrze i potem w czasie gry w radio, którego można słuchać swoją postacią.
Niestety, w F3 grałem chyba tylko ze 2-3 godziny, u kuzyna (sam wstęp, jedynie etap dorastania i trening początkowy, do momentu wyjścia z Krypty), gdyż F3 wraz z Wiedźminem były pierwszymi grami, jakie nie chodziły w ogóle na moim komputerze... Icon_frown (Wiedźmin dał się zainstalować, ale potem w ogóle nie ruszał, nawet napisy nie wchodziły tylko komunikat wywalał, że do widzenia, a Fallout w ogóle nawet nie dał się zainstalować bo od razu sam stwierdzał, że nie pójdzie na tym sprzęcie)

Softly spoken magic spell
08.05.2012 02:08 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
dziobaseczek Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 5,529
Dołączył: Nov 2008
Reputacja: 11
Facebook Last.fm
Post: #20
RE: Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.1.
Powiem Ci, że nie doczytałem Icon_sad I strzelałem jak wariat, ale okazuje się, że ja kompletnie nie znam muzyki z tak odległych czasów, niemniej będę bacznie obserwował i podsłuchiwał. Niektórych rzeczy słucha się niesamowicie! Szczególnie fajnie Judy Garland. Taka Tori Amos lat 30tych Icon_smile

http://www.mycharts.pl/forumdisplay.php?fid=111 Icon_wink
08.05.2012 06:52 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Cytowanie selektywne Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bezustanny Top WszechCzasòw odsłona I.4 (1989-1994) Miszon 5 828 18.03.2017 12:51 AM
Ostatni post: Miszon
  Bezustanny Top Wszechczasów - odsłona I.3 (1982-1990) Miszon 161 15,466 28.10.2016 12:56 PM
Ostatni post: Miszon

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości